Po kilku dniach niezdecydowania inwestorzy przystąpili wreszcie do odważniejszych zakupów. Pomógł w tym finał sesji w USA, gdzie indeksy niemal w ostatniej chwili wyszły na plus. WIG20 urósł o 1,2% i znalazł się nieco powyżej ważnego poziomu 1700 pkt, który do tej pory odstraszał kupujących. Od 13 maja, czyli momentu ustanowienia tegorocznego minimum, indeks wzrósł o 5,5%. Niestety, tę optymistyczną atmosferę zepsuła końcówka sesji, gdy indeks blue chips dość łatwo osunął się z poziomu 1717 do 1702 pkt.

Inwestorzy kupowali akcje Telekomunikacji Polskiej (+2,1%), której notowania zachowywały się względnie słabo w ostatnim czasie. TP podrożała w ślad za walorami telekomów na giełdach w Europie Zachodniej. Zyskały na wartości także akcje Pekao (1,6%) i KGHM (1,9%). Nawet - mimo naporu sprzedających w ostatniej godzinie sesji - kurs KGHM znalazł się na poziomie najwyższym od 6 maja. Nerwowy przebieg miały notowania PKN, który w końcówce oddał całą wcześniejszą zwyżkę i zakończył dzień na minusie (-0,4%). Dobrze wypadły natomiast Agora (+2,4%), Kęty (+3,2%) i Prokom (+2,5%). Wśród średnich spółek wyróżniły się rosnące kursy Grajewa (4,6%), Impexmetalu (4,5%) i Polifarbu Cieszyn-Wrocław (3,9%).