Nie tak dawno wszystko wskazywało na to, że rozpoczęcie bessy jest już tylko kwestią czasu, a po krótkiej korekcie WIG20 z łatwością przebije 1600 pkt. Oczywiście nie jest to jeszcze wcale wykluczone, ale prawdopodobieństwo takiego scenariusza zmalało. Wskaźniki pokazują, że byki mają ciągle przewagę. Indeks znajduje się powyżej średniej kroczącej z 200 sesji, rośnie MACD.

Do jednoznacznego zakończenia hossy zabrakło fali euforycznych zakupów, a następnie panicznej wyprzedaży. Powtarza się raczej scenariusz hossy z 1996 r. niż tej z 2000 r. Podobnie jak przed 8 laty, na hossę składają się dwa etapy. Pierwszy to faza stabilnego wzrostu "konsumującego" uprzednie wyprzedanie rynku i znaczne niedowartościowanie akcji. Tak było zarówno w pierwszej połowie 1996 r., jak i w ub.r. Potem sytuacja uległa wyraźnej zmianie. Trend wzrostowy nie tylko osłabł, ale także znacznie wzrosła zmienność - korekty stały się głębsze i zaczęły dezorientować graczy. A mimo to kursy wciąż stopniowo szły w górę.

Obecnie WIG20 znajduje się w podobnym położeniu jak w końcu 1996 r. Po ustanowieniu kolejnego szczytu indeks spadł do poziomu średniej kroczącej z 200 sesji i właśnie w tym miejscu odbił się w górę. Jeśli scenariusz ma się dalej powtarzać, to w najbliższych miesiącach nie dojdzie ani do definitywnego odwrócenia trendu na spadkowy, ani też do kontynuacji hossy, która by wyniosła WIG20 do poziomu z początku 2000 r. Możliwe są natomiast skoki naprzemian w dół i w górę nawet o kilkaset punktów. Widać, że inwestorzy nie są pewni co do szans i zagrożeń. Z jednej strony, spółki nie są już tanie jak przed rokiem, ale nie są też aż tak drogie jak u szczytu hossy internetowej. Nie jest wcale wykluczone, że WIG20 zdoła nawet przejściowo sięgnąć 2000 pkt.

W krótkim terminie wydaje się, że kończy się już okres bezpośredniego odreagowania przeceny z przełomu kwietnia i maja. Zbliża się zapewne moment, w którym indeks albo szybko pójdzie w górę, albo zdecydowanie zawróci do 1600 pkt. Na tę drugą możliwość wskazuje oscylator stochastyczny, który tworzy swoistą formację podwójnego szczytu.