Firmy gromadzące cukier i produkty rolne (m.in. mięso, mleko, zboża, czosnek) powinny poinformować o stanie zapasów Agencję Rynku Rolnego (mają na to czas odpowiednio do 30 czerwca i 31 lipca). Jest to związane z wejściem w życie ustawy, którą kazała nam wprowadzić Unia Europejska. Przepisy mają zapobiec gromadzeniu przez Polskę nadmiernych zapasów produktów, które w UE są droższe. Unia broni się w ten sposób przed zalaniem tymi towarami wspólnego rynku.
Kto zapłaci podatek?
Pierwszy krok to rejestracja nadmiernych zapasów. - Muszą się do nas zgłosić firmy, których zapasy przekroczą wyznaczony w ustawie limit - powiedział Radosław Iwański, rzecznik ARR. - W przypadku mięsa wołowego jest to 100 ton, mleka 50 ton, a na przykład pszenicy - 1000 - dodał.
Samo znalezienie się w rejestrze nie oznacza jednak konieczności zapłaty podatku. Następuje to dopiero wtedy, gdy urzędnicy ARR udowodnią firmie, że zgromadziła nadmierne zapasy. - Gdy ich stan na 1 maja przekraczał o co najmniej 10% średni poziom z trzech ostatnich lat - tłumaczy rzecznik ARR. Stawki podatku nie są jeszcze znane, bo Ministerstwo Finansów nie wydało rozporządzenia w tej sprawie. W biurze prasowym MF dowiedzieliśmy się, że do 15 czerwca projekt ma trafić do uzgodnień międzyresortowych. Podatki będą pobierane od początku przyszłego roku.
Kuriozalne kary