Do 2 czerwca resort skarbu uzyskał ze sprzedaży państwowego majątku 1,29 mld zł. W ubiegłym tygodniu sfinalizowano transakcję zakupu 85% akcji Zespołu Elektrociepłowni Poznańskich przez konsorcjum złożone z firm Dalkia Termika i Poznańska Energetyka Cieplna. Inwestorzy zapłacili 355 mln zł. Łączne wpływy wynoszą więc około 1,65 mld zł.
Minister liczy na PKO BP
I to koniec "dobrych" wiadomości. Pod koniec ubiegłego tygodnia ministerstwo unieważniło, z powodu błędów formalnych, przetargi na doradców prywatyzacyjnych dla Przedsiębiorstwa Górnictwa Naftowego i Gazownictwa oraz Południowego Koncernu Energetycznego. Obie spółki są przeznaczone do sprzedaży poprzez warszawską giełdę. Szacuje się, że wpływy z tych ofert miały wynieść kilka miliardów złotych (3-6 mld zł).
W tej sytuacji resort skarbu musi postawić "wszystko na jedną kartę". I chyba się z tym liczono - Należy przede wszystkim przygotować i przeprowadzić ofertę publiczną PKO BP. Będzie to nie tylko znaczące zasilenie budżetu, ale stworzenie możliwości inwestycyjnej dla OFE - powiedział nam Jacek Socha, minister skarbu. - Spodziewam się, że w IV kwartale akcje PKO BP będą już notowane na GPW - dodał. Szacuje się, że Skarb Państwa pozyska z oferty publicznej banku 5-6 mld zł. Według J. Sochy, pozostałe wpływy, zaplanowane na ten rok, powinny pochodzić z kilku mniejszych transakcji oraz ze sprzedaży tzw. resztówek Skarbu Państwa.
Mozolne łatanie ubytków