Udział Nokii w światowym rynku spadł do 28,9%, z 34,6% w takim samym okresie ub.r. - poinformowała firma Gartner Inc., specjalizująca się w analizowaniu tej branży. Sprzedaż fińskiej spółki wzrosła o 44,2 mln telefonów z 39,5 mln, czyli o 12%. Natomiast ogólna sprzedaż telefonów komórkowych zwiększyła się o 34%, do 153 mln sztuk.
- To, czego Nokia teraz potrzebuje, to jakiś szlagierowy model. Na rozwiniętych rynkach o wyborze aparatu coraz częściej decyduje moda. Po wielu latach sukcesów Nokia ustabilizowała swoją ofertę i nie ma w niej najbardziej poszukiwanych produktów - uważa Ben Wood z brytyjskiego biura Gartnera.
Większy popyt, niż się spodziewano, wystąpił w Europie Zachodniej, m.in. w wyniku przedłużonej promocji świąteczno-noworocznej. Na tej podstawie firma Gartner podniosła tegoroczną prognozę sprzedaży aparatów komórkowych do ponad 600 mln sztuk, z wcześniejszych 580 mln. W ub.r. na całym świecie sprzedano 520 mln aparatów. W Ameryce Północnej w I kw. sprzedaż wzrosła o 30%. Ale właśnie na tych dwóch rynkach Nokia odnotowała spadki.
Zyskali natomiast jej najwięksi rywale, przede wszystkim Motorola i Samsung. Amerykańska spółka zwiększyła sprzedaż z 16,7 do 25,1 mln sztuk, a udział w rynku z 14,7 do 16,4%. Koreański Samsung sprzedał o prawie 7 mln telefonów więcej i jego udział w rynku wzrósł o 12,5%
Mimo lepszych wyników w I kw. konkurentom wciąż jeszcze daleko do wyprzedzenia Nokii. Zwłaszcza że Finowie nie poddają się. Obniżyli ceny telefonów i zapowiedzieli wprowadzenie w tym roku na rynek 40 nowych modeli. Nokia podtrzymała też swoją długoterminową prognozę, która zakłada osiągnięcie 40-proc. udziału w światowym rynku telefonów komórkowych.