W pierwszym raporcie o wynikach minionego kwartału rząd informował o wzroście PKB o 5,6% w stosunku rocznym. Po dokładniejszych obliczeniach wzrost ten okazał się szybszy. W porównaniu z poprzednim kwartałem japońska gospodarka rozwinęła się o 1,5%, o 0,1 pkt proc. szybciej niż pierwotnie zakładano.

Wzrost zapasów w jednej trzeciej zdecydował o tempie rozwoju tej drugiej na świecie gospodarki. Oznacza to, że producenci optymistycznie oceniają perspektywy sprzedaży. Wolniejszy niż się spodziewano wzrost wydatków inwestycyjnych nie zmienia - zdaniem ekonomistów - prognoz dalszego dynamicznego rozwoju gospodarki w tym kwartale.

Wydatki spółek zwiększyły się o 7,2% w stosunku rocznym, a nie o 10,1%, jak wcześniej szacowano. Zaniepokoiło to inwestorów i na tokijskiej giełdzie indeks Nikkei 225 spadł w środę o 0,6%. Ryota Sakagami z Nomura Securities uważa jednak, że rosnące zyski przedsiębiorstw i coraz lepszy popyt zachęcą spółki do zwiększenia inwestycji.

Premier Junichiro Koizumi i szef banku centralnego Toshihiko Fukui potwierdzili prognozy, że japońska gospodarka będzie kontynuować najdłuższy od 1997 r. okres ożywienia. Premier zwrócił uwagę na trwałość obecnego wzrostu, wynikającą z tego, że jest stymulowany już nie tylko przez eksport, ale również przez popyt na rynku krajowym. Po tak optymistycznych wypowiedziach, ponownie staniały japońskie obligacje, natomiast kurs jena był najmocniejszy od pięciu tygodni.

Wydatki konsumpcyjne były w I kw. o 4% większe niż w takim samym okresie przed rokiem. Generują one ponad połowę japońskiego PKB i w jednej trzeciej przyczyniły się do jego wzrostu.