maleje
Największy wpływ na branżę mają wyniki PKN Orlen. Spółka odpowiada za prawie 90% przychodów i 80% zysków. Ta druga wielkość rośnie już siódmy kwartał z rzędu. Tym razem jednak wzrost wyniósł zaledwie 3,5%. To najmniejszy skok w ostatnich siedmiu kwartałach, znacznie odbiegający od średniej (17,4%). Niemniej 1 376 mln zł, które zarobiły spółki chemiczne, to najlepszy wynik w historii.
Udział Orlenu w tym sukcesie jest niewielki - zysk firmy, choć również najwyższy w historii, nie zmienił się praktycznie w porównaniu z czwartym kwartałem 2003 r. Motorem napędowym branży są mniejsze przedsiębiorstwa - przede wszystkim Dębica i Stomil Sanok. Pierwsza firma zachowuje się ostatnio bardzo przewidywalnie. Zyski rosną od dziewięciu kwartałów (mediana 17,2%), przychody od siedmiu (mediana 5,9%). Obydwie pozycje rachunku wyników są rekordowe. Gdyby przyjąć założenie, że na początku roku spółka osiąga najniższe zyski (tak było w ostatnich dwóch latach), to w kolejnych kwartałach dynamika wyników może znacznie wzrosnąć. Inwestorzy wątpią chyba w tak pozytywny rozwój wydarzeń, bo od sierpnia zeszłego roku wykres kursu porusza się w trendzie bocznym. C/Z, wynoszący obecnie 14, nie wydaje się wygórowany. Tymczasem wyceny firm z branży rosną. Notowania ADR-ów Michelin właśnie przekroczyły 50 dolarów i są najwyższe od 52 tygodni.
Już 11 kwartałów rosną zyski Stomilu Sanok. Co interesujące, właśnie po pierwszych trzech miesiącach 2004 roku dynamika wzrostu jest największa i wynosi 36%. Przychody ze sprzedaży zwiększają się już od 19 kwartałów. Jednocześnie rentowność sprzedaży, po raz pierwszy od sześciu lat, przekroczyła granicę 10% i zbliża się do historycznego maksimum (12,1%). W ostatnim kwartale 2003 roku granicę 1 mld zysku przekroczył PKN Orlen. Na początku br. utrzymał się powyżej tej granicy, ale dynamika wzrostu spadła praktycznie do zera. Przychody ze sprzedaży zwiększyły się w tempie zbliżonym do 5-letniej średniej. Po raz pierwszy od sześciu kwartałów spadła rentowność sprzedaży (ROS). Wobec zmiany trendu na spadkowy - przynajmniej w krótkim terminie - na rynku ropy, inwestorzy mają prawo obawiać się, że ROS w okolicach 3% to wszystko, co Orlen jest w stanie osiągnąć. Dodając do tego zawirowania polityczne wokół spółki, których końca nie widać, trudno spodziewać się, żeby płocka firma zaskoczyła inwestorów, na przykład, doskonałymi wynikami. Wycena rynkowa przedsiębiorstwa przewyższa roczne zyski 11-krotnie. Węgierski MOL notowany jest przy niemal identycznym C/Z. Amerykańskie koncerny naftowe są wyW trendzie wzrostowym znajdują się także zyski i przychody ze sprzedaży Permedii. Obydwie wielkości rosną już siódmy kolejny kwartał i są najwyższe w historii. Spółka wyróżnia się najwyższą w branży rentownością sprzedaży. ROS powyżej 10% mają jeszcze tylko Polfa Kutno (już od dziewięciu kwartałów), Unimil i Stomil Sanok. Te same spółki, plus jeleniogórska Jelfa, mają najwyższą marżę EBITDA.
Debiutanci
na drugim planie