Deutsche Telekom, właściciel 49% udziałów PTC, jest skłonny zapłacić o 100 mln euro więcej za pozostałe papiery operatora, niż deklarował w ubiegłym roku - wynika z informacji PARKIETU.
W sierpniu 2003 r. DT zaproponował pozostałym udziałowcom PTC: Vivendi i Elektrimowi, 1 mld euro za 51-proc. pakiet. Potem podwyższył ofertę do 1,1 mld zł. - Teraz na stole jest 1,2 mld euro - powiedziała nam dobrze poinformowana osoba, zbliżona do Elektrimu. Według niej, Elektrim dąży do podbicia ceny o kolejne 100 mln euro, do 600 mln euro. Taką informację potwierdziło też inne źródło, zaangażowane w negocjacje.
- Nie komentujemy tych doniesień - przekazała stanowisko Deutsche Telekom Anna Bischof z biura prasowego operatora. Od komentarza wstrzymał się także Elektrim.
Rozbieżne są natomiast zdania informatorów co do terminu zawarcia umowy sprzedaży. Ma do niej dojść "nawet w czerwcu" albo "do końca roku". Wiele zależy od Vivendi, bo Elektrim i DT już się porozumiały. Zanim dojdzie do transakcji, Francuzi będą chcieli najprawdopodobniej zwiększyć udział w ET i odkupić 2% udziałów tej firmy od Ymer Finance. Ymer, udziałowiec ET od 2001 r., był do tej pory kojarzony z Vivendi, chociaż koncern twierdzi, że nie kontroluje tej spółki.
Struktura transakcji nie zmieni się w porównaniu z tym, co strony uzgodniły w pierwszym rozdaniu. Udziały w PTC, które chce odkupić DT, należą bezpośrednio do spółki Elektrim Telekomunikacja (należy w 51% do Vivendi i w 49% do Elektrimu). ET sprzeda udziały w PTC za 1,2 mld euro. Z tej kwoty 700 mln euro przypadnie Vivendi. Pozostałe 500 mln euro to pula Elektrimu. Z tych pieniędzy giełdowy konglomerat zamierza spłacić obligatariuszy. W grudniu 2005 r. będzie musiał im wypłacić 436 mln euro. Być może jednak rozliczenie nastąpi wcześniej.