Ostatnio kandydat demokratów na prezydenta John Kerry oświadczył, że Chiny "biorą udział w grabieżczej manipulacji kursami walutowymi". Kongres powinien przyjąć uchwałę zmuszającą prezydenta George?a W. Busha do działań przeciwko takiej polityce na forum handlu światowego - uważa China-USA Economic and Security Review Commission - ciało doradcze Izby Reprezentantów.
- Nie zamierzamy zmieniać obecnego kursu juana wobec innych walut pod zagraniczną presją - powiedział Bai Li, rzecznik chińskiego banku centralnego. Natomiast wicepremier Huang Ju jeszcze 19 maja zapowiedział, że rząd chce łagodzić ograniczenia w handlu walutami, ale "krok po kroku". Ma to polegać na dopuszczeniu większej liczby uczestników do tamtejszego rynku walutowego i wprowadzeniu instrumentów pochodnych, co sprawi, że system kursowy stanie się bardziej elastyczny.
Ale Amerykanie, zwłaszcza przed wyborami prezydenckimi, domagają się natychmiastowych administracyjnych działań. Chiny ściśle powiązały kurs swojej waluty z dolarem w 1994 r. i od tego czasu dolar jest wart 8,277 juana. W ciągu ostatnich 2 lat dolar osłabł o 20% wobec koszyka walut największych partnerów handlowych USA. Ponieważ kurs juana nie zmienił się, chińska waluta również potaniała w stosunku do innych, a to sprzyja rozwojowi tamtejszego eksportu. W ub.r. nadwyżka Chin w handlu z USA sięgnęła 124 mld USD. Tak olbrzymiej nierównowagi w handlu zagranicznym Amerykanie jeszcze nigdy z nikim nie mieli. Politycy twierdzą, że skutkiem tego deficytu było zlikwidowanie 200 tys. miejsc pracy w amerykańskim przemyśle tylko w 2003 r.
Bloomberg