W ciągu dwóch miesięcy firmy meblowe: Paged Fabryki Mebli, Paged Wefem i Paged Meble wypracowały 79% planowanych na cały kwartał przychodów. Producent sklejki - Paged Sklejka - 66%, a Paged Handel - 84%.
Największy przyrost sprzedaży w porównaniu z odpowiednim okresem 2003 r. zanotował segment meblowy. Spółki Pagedu produkują głównie krzesła, fotele, taborety (grupa ma ok. 40% rynku), ale także meble skrzyniowe. W kwietniu wypracowały 15,1 mln zł przychodów, czyli o 55% więcej niż rok wcześniej. W maju wzrost wyniósł 50%.
Mniej dynamicznie rosła sprzedaż Pagedu Sklejki (giełdowa grupa szacuje udział tej firmy w krajowym rynku na 35%). W kwietniu i maju jej przychody zwiększyły się odpowiednio o 8% i 19% (rok do roku). To efekt m.in. podwyżek cen.
Edmund Mzyk, prezes i znaczący akcjonariusz Pagedu, zapewnia, że poprawa wyników wiąże się przede wszystkim z bardzo dobrą koniunkturą w branży. - Odczuwają ją wszyscy, a sektor meblowy chyba najbardziej - mówi. Choć większość przychodów grupa Paged wypracowuje za granicą, prezes zapewnia, że tylko niewielka część wzrostu to efekt silnego euro. - Pod względem ilościowym Paged zwiększył sprzedaż o 10-15% - szacuje E. Mzyk. - Prowadzimy działania, mające usprawnić krajową sieć sprzedaży. W ubiegłym roku nasze przychody z polskiego rynku spadły o ponad 10%, jestem jednak przekonany, że w tym roku nadrobimy tę stratę z nawiązką - twierdzi.
W 2003 r. grupa zanotowała również ponad 20-proc. spadek sprzedaży na rynku amerykańskim. - Nasze kłopoty były efektem problemów naszego głównego odbiorcy: sieci handlowej Shelby Williams. Chcemy uniknąć w przyszłości podobnej sytuacji, dlatego będziemy sprzedawać meble większej liczbie drobniejszych kontrahentów. Chcemy zbudować w USA sieć magazynów - informuje E. Mzyk. Zaznacza, że nie będzie to kapitałochłonny projekt.