Wczoraj na giełdzie w Tokio akcje Mitsubishi Motors straciły 3,2% i płacono za nie 183 jeny. Było to najmniej w historii, od giełdowego debiutu w grudniu 1988 r. Od 14 kwietnia, kiedy papiery Mitsubishi odnotowały tegoroczne maksimum, poleciały w dół o niemal połowę.
Na wczorajszą przecenę wpłynęły informacje, że koncern przez najbliższe dwa lata obetnie koszty o dodatkowe 72,6 mld jenów (660 mln USD). Będzie obniżać pensje i zwalniać pracowników. Cięcia uzupełnią zapowiedziane wcześniej, przed niespełna miesiącem, oszczędności na kwotę 241 mld jenów na przestrzeni trzech lat. - Środki powinny zostać uwzględnione już w pierwotnym planie restrukturyzacji - skomentował wczoraj jeden z analityków.
Inwestorzy wiedzą, że redukcje kosztów są niezbędne, by przywrócić rentowność. Pod dużym znakiem zapytania stawiają jednak rozwój firmy w przyszłości. Mitsubishi zamrozi bowiem inwestycje w IT, zmniejszy budżety reklamowe i ograniczy środki dla oddziału badań i rozwoju.
Dodatkowo optymizmem nie napawają wypowiedzi szefów firmy. - Za sprawą serii skandali z defektami w pojazdach ryzykujemy, że sprzedaż na krajowym rynku będzie o 80 tys. mniejsza od zakładanej zarówno w roku obrotowym kończącym się w marcu 2005 r., jak i 2006 r. - przyznał wczoraj dyrektor finansowy Keiichiro Hashimoto. Mitsubishi prognozowało, że sprzeda w tym roku 300 tys., a w przyszłym 340 tys. samochodów - spadek sprzedaży może być więc bardzo wyraźny.
Od połowy kwietnia inwestorom posiadającym akcje japońskiego koncernu, czwartego na macierzystym rynku, często puszczały nerwy. Co rusz napływały bowiem złe dla nich wieści. Wtedy właśnie niemiecko-amerykański DaimlerChrysler, do którego należy jedna trzecia udziałów w Mitsubishi, wycofał się z pomocy dla koncernu. Natomiast zaledwie tydzień temu do aresztu trafił były dyrektor generalny Katsuhiko Kawasoe, oskarżony o ukrywanie wad w pojazdach produkowanych przez firmę, które mogły powodować śmiertelne wypadki kierowców. Niemal natychmiast po aresztowaniu koncern wezwał właścicieli produkowanych przez zależną spółkę Mitsubishi Fuso 450 tys. ciężarówek na wymianę wadliwych podzespołów.