Ośrodek Europejskich Badań Ekonomicznych ZEW poinformował, że indeks nastrojów inwestorów instytucjonalnych i analityków wzrósł do 47,4 pkt z 46,4 w maju. Ekonomiści spodziewali się odczytu na poziomie 47,5 pkt. Poprzednio indeks ten po raz ostatni wzrósł w grudniu i osiągnął wtedy 73,4 pkt, co było 42-miesięcznym maksimum.

Szybszy rozwój światowej gospodarki, któremu przewodzą USA i Azja, jest swego rodzaju gwarancją ożywienia w Niemczech. Eksport stanowi ok. jednej trzeciej tamtejszego PKB i w I kwartale zwiększył się najszybciej od ponad trzech lat. Jednocześnie w czerwcu o 10% staniała ropa naftowa i, zdaniem analityków, jej ceny na obecnym poziomie nie będą już stanowiły zagrożenia dla tempa wzrostu gospodarczego.

Głównym czynnikiem rozwoju niemieckiej gospodarki jest i w najbliższym czasie pozostanie eksport. Popyt na rynku wewnętrznym wciąż jest słaby i w tej dziedzinie nie ma co liczyć na poprawę, dopóki nie zacznie się zmniejszać bezrobocie. W pierwszych czterech miesiącach br. sprzedaż detaliczna spadła w Niemczech o 1,1% w porównaniu z takim samym okresem ub.r.

Pod tym względem o wiele lepiej radzą sobie Francja i Włochy, gdzie wydatki konsumpcyjne są głównym motorem wzrostu gospodarczego. Wczoraj poinformowano, że we Włoszech zaufanie konsumentów wzrosło w czerwcu po raz pierwszy od trzech miesięcy, a wydatki konsumpcyjne we Francji wprawdzie w maju spadły, ale w mniejszym stopniu niż prognozowano.

Bloomberg