W związku z ogromną stratą netto w ubiegłym roku (ponad 43 mln zł) akcjonariusze Mostostalu Zabrze musieli zadecydować, czy zasadne jest dalsze istnienie spółki. Podobnie jak przed rokiem, podjęli jednomyślną decyzję o kontynuowaniu działalności przez firmę.
"Prezent" od Cresco
We wtorek akcjonariusze zatwierdzili sprawozdania finansowe spółki i grupy kapitałowej za 2003 rok oraz udzielili absolutorium wszystkim członkom zarządu i nadzorcom Mostostalu. Sprzeciwy do tych uchwał zgłosił "akcjonariusz dysponujący jedną akcją" - poinformowała spółka w komunikacie. Ustaliliśmy, że był nim mecenas Jarosław Witkowski, pełnomocnik Cresco Financial Advisors, jednego z wierzycieli układowych Mostostalu. Złożył on we wtorek na ręce zarządu spółki oświadczenie Cresco, w którym wierzyciel deklaruje umorzenie długów zabrzańskiego holdingu o wartości 18 mln zł (łącznie przekraczają 20 mln zł; zdaniem Mostostalu jest to kwota sporna). Pozostała część weszłaby do układu.
Cresco stawia jednak warunki: spółka musi m.in. doprowadzić do zawarcia i zatwierdzenia nowego układu z wierzycielami, a w ciągu 5 lat nie będzie wszczęte postępowanie likwidacyjne wobec przedsiębiorstwa. Na przyjęcie propozycji dało czas do końca tego tygodnia. W związku z tym mecenas Witkowski wniósł o zarządzenie przerwy w obradach WZA do 2 lipca. Akcjonariusze się nie zgodzili. Propozycja wierzyciela nie została rozpatrzona. - Jestem zaskoczony postawą zarządu, który nie chciał przyjąć "prezentu" Cresco. Może to świadczyć o tym, że zarząd nie wierzy w powodzenie nowego układu lub nie chce uznać wierzytelności Cresco - komentuje J. Witkowski. - Jednak w poprzednim postępowaniu układowym sąd wziął pod uwagę nasze roszczenia i wciągnął na listę wierzytelności całą kwotę ponad 20 mln zł - przypomina.
Analiza trwa