Reklama

Jeszcze trochę w dół

Zamiast długo oczekiwanej zwyżki, indeksy znowu powędrowały w dół. Choć możliwy jest dalszy spadek WIG20 o kilkadziesiąt punktów, to na razie za wcześnie, by przesądzać o trwałym pogorszeniu nastrojów. Widać jedynie to, że kupujących nie stać na popchnięcie kursów w górę.

Publikacja: 03.07.2004 09:59

Wybicie WIG20 z konsolidacji w przedziale 1630-1700 pkt zakończyło się, zanim nawet został zrealizowany minimalny zasięg ruchu. Jeszcze większe nadzieje budziły notowania kontraktów terminowych, gdzie zaczęła się kształtować formacja podwójnego dna. Niestety, indeks nie zdołał dotrzeć choćby do 1750 pkt. Potwierdziły się obawy, że nawet zwyżka indeksu powyżej "magicznej" bariery 1700 pkt nie doprowadzi do przebudzenia kupujących i powstania trendu, który doprowadziłby WIG20 przynajmniej w okolicę 1800 pkt. Obroty w czasie tego krótkotrwałego zrywu byków należały do najniższych w tym roku.

Kanał zamiast konsolidacji

Na wykresie w miejsce strefy konsolidacji powstał lekko wzrostowy kanał. Jego dolna linia przebiega po dołkach z połowy maja i połowy czerwca (biorąc pod uwagę dzienne minima i maksima). Teraz obejmuje on przedział ok. 1660-1750 pkt. Powinien on mieć zasadnicze znaczenie dla koniunktury w najbliższym czasie. Najbardziej prawdopodobny jest teraz powrót do dolnej linii kanału. Przemawia za tym także bardzo niekorzystny dla byków układ wskaźników. Bezpośredni sygnał sprzedaży dał oscylator stochastyczny, wychodząc ze strefy wykupienia. Jednocześnie zaczął też zniżkować histogram MACD - po tym, jak nie zdołał pokonać szczytów z kwietnia i czerwca. W tym roku takie połączenie sygnałów obu wskaźników za każdym razem zapowiadało spadek, choć oczywiście o różnej sile.

Co będzie dalej - po tym jak WIG20 dotrze do dolnej granicy kanału - trudno się na razie wypowiadać. Najrozsądniej jest założyć, że wówczas zniżka zostanie powstrzymana. Znaczenie kanału jest tym większe, że w tym samym rejonie przebiega średnia krocząca z 200 sesji.

MIDWIG w niedźwiedzim uścisku

Reklama
Reklama

Najbardziej zastanawiająca jest sytuacja wskaźnika średnich spółek MIDWIG-u. Mimo niedawnego odreagowania po przecenie w połowie czerwca, w mocy pozostaje formacja głowy z ramionami. Kształtuje się ona wręcz zgodnie z książkowym modelem. Wygląda na to, że ostatnia zwyżka była klasycznym przykładem ruchu powrotnego do linii szyi, która przebiega teraz nieco poniżej 1700 pkt. To, że był to ruch powrotny, świadczy kilka czynników. Po pierwsze, obroty zdecydowanie odbiegały w dół od średniej z poprzednich miesięcy. Po drugie, wskaźnik siły trendu ADX zniżkował, co oznaczało, że brak jest wyraźnej tendencji.

Czego w tej sytuacji można się teraz spodziewać? Powyższe czynniki sugerują, że MIDWIG dotrze co najmniej do poziomu 1625 pkt, czyli do wsparcia wynikającego z dołka z 17 czerwca. Wtedy poznamy rzeczywistą siłę niedźwiedzi. Prawdopodobna formacja głowy z ramionami wskazuje, że indeks mógłby spaść przynajmniej o dalsze kilkadziesiąt punktów.

Ważą się losy szerokiego

rynku

Trend boczny najlepiej chyba widoczny jest w przypadku Indeksu Cenowego Parkietu (ICP), obejmującego wszystkie notowane na GPW spółki. Po ustanowieniu szczytu na początku maja, zakres wahań ICP jest coraz mniejszy. Na wykresie powstała formacja chorągiewki. Dodatkowo indeks jest na krawędzi trendu wzrostowego. Z uwagi na to, że formacja jest już bardzo wąska, w najbliższym czasie można się spodziewać rozstrzygnięcia. O ostatecznym wyjściu z konsolidacji będzie można mówić po wyjściu ICP poza przedział 24 730-27 300 pkt.

Być może w rozstrzygnięciu sytuacji pomoże przebieg notowań na rynkach zagranicznych. Ważny dla naszej giełdy niemiecki indeks DAX zbliża się do kluczowego oporu na poziomie 4160 pkt. W pierwszych czterech miesiącach tego roku wskaźnik ten kilkakrotnie odbijał się od tej bariery, która wyznacza górną granicę konsolidacji. Często zmiana trendu na wykresie DAX zapowiada kierunek, w którym pójdzie WIG20.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama