Kontrakty terminowe na miedź po raz pierwszy od trzech dni staniały - robotnicy z trzeciej co do wielkości kopalni w Chile przełożyli strajk, który miał rozpocząć się w piątek. Górnicy z Dona Ines de Collahausi zgodzili się przedłużyć negocjacje płacowe z zarządem jeszcze o pięć dni roboczych. W minioną środę odwołano też na razie strajk w dwóch kopalniach w Arizonie. Już sama groźba strajków dość znacznie wpłynęła na cenę miedzi, która w ciągu dwóch dni wzrosła o ponad 100 USD. Wszelkie zakłócenie dostaw miałoby jeszcze bardziej dotkliwe skutki. Już teraz niemal wszyscy analitycy spodziewają się deficytu na rynku miedzi w tym roku. W najnowszym raporcie Morgan Stanley prognozuje, że zużycie miedzi wzrośnie o 5,5%, do 16,3 mln ton, i przewyższy produkcję o 511 tys. ton. Potwierdza to ciągłe kurczenie się zapasów miedzi. W składach monitorowanych przez Londyńską Giełdę Metali, Giełdę Terminową w Szanghaju i rynek Comex nowojorskiej Mercantile Exchange zapasy miedzi spadły od początku roku o 68%. Na Londyńskiej Giełdzie Metali tona miedzi z dostawą za trzy miesiące kosztowała po południu 2655 USD, w porównaniu z 2690 USD na czwartkowym zamknięciu.

Cena ropy naftowej zmieniła się nieznacznie po wzroście w środę i czwartek (największym od lutego 2002 r). Na początku mijającego tygodnia wyprzedawano kontrakty na ropę, w wyniku czego ich cena spadła do poziomu najniższego od dwóch miesięcy. Później jednak z równym zapałem odkupywano kontrakty, gdyż inwestorów zaniepokoił raport o spadku zapasów w Stanach Zjednoczonych. Kupowano je też trochę na wszelki wypadek, gdyż w poniedziałek amerykańskie giełdy będą nieczynne, a Amerykanie już w piątek masowo wyjechali samochodami na długi świąteczny weekend, co niewątpliwie zmniejszy zapasy benzyny. Na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy Brent z dostawą w sierpniu kosztowała po południu 36,00 USD, w porównaniu z 36,07 USD na czwartkowym zamknięciu. W ankiecie agencji Bloomberga 21 z 47 analityków (45%) spodziewa się spadku cen ropy w przyszłym tygodniu, 14 prognozuje ich wzrost, a 12 uważa, że zmiany będą niewielkie.

Cena złota po początkowych spadkach wzrosła w piątek po południu, po opublikowaniu rozczarowującego raportu z amerykańskiego rynku pracy. Wynika z niego, że Fed zapewne wstrzyma się z dalszym podnoszeniem stóp procentowych. Uncja złota z dostawą w sierpniu zdrożała na nowojorskim rynku Comex o 3,6 USD, do 400 USD.