Zaraz po walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Ekodrob poinformował o naruszeniu zasady nr 9 "Dobrych praktyk w spółkach publicznych". Chodzi o to, że na WZA nie było biegłego rewidenta. - W ostatniej chwili okazało się, że nie ma odpowiedniego zapisu w umowie, którą podpisaliśmy z biegłym jeszcze przed złożeniem oświadczenia o przestrzeganiu zasad ładu korporacyjnego - usłyszeliśmy w biurze rzecznika prasowego iławskiej firmy.
Każda spółka, która zobowiązała się do przestrzegania "Dobrych praktyk", musi informować o odstępstwach od nich - najpóźniej w raporcie kwartalnym. W przeciwnym razie grożą jej kary pieniężne. Mogą sięgać nawet 100 tys. zł. Ekodrob natychmiast wywiązał się z obowiązku informacyjnego. Żadna kara więc mu nie grozi.
Od momentu wdrożenia w 2002 r. kodeksu dobrych praktyk, pojawiło się zaledwie kilka przypadków jego naruszenia. Najpoważniejszą i jedyną, która znalazła finał w sądzie giełdowym, jest sprawa Huty Oława. Przypomnijmy, że w marcu Oława sprzedała akcje Elany firmie Boryszew - swojemu głównemu akcjonariuszowi. Dwa miesiące później do sądu giełdowego trafił wniosek zarządu GPW o zbadanie, czy Oława nie naruszyła zasady nr 34 Dobrych praktyk. Mówi ona, że "przy dokonywaniu transakcji z akcjonariuszami (...) zarząd powinien działać ze szczególną starannością, aby transakcje były dokonywane na warunkach rynkowych." Sprawa Huty Oława czeka na rozstrzygnięcie.