Reklama

Bagdad czeka na banki

Rząd w Bagdadzie musi jak najszybciej stworzyć sprawnie działający system bankowy, gdyż bez niego niemożliwa będzie odbudowa zniszczonego przez wojnę Iraku ani pobudzenie wzrostu gospodarczego.

Publikacja: 06.07.2004 10:09

Miejscowym władzom zależy zwłaszcza na przyciągnięciu banków zagranicznych, te jednak zwlekają z podjęciem działalności ze względu na brak bezpieczeństwa.

Po przekazaniu władzy w Iraku miejscowemu rządowi stanął on przed bardzo trudnym zadaniem rekonstrukcji zniszczonego przez wojnę sektora bankowego. Środki, jakimi dysponuje iracka bankowość, są wyjątkowo skąpe. Odpowiadają one zaledwie 6% produktu krajowego brutto, mniej niż w sąsiedniej Syrii, gdzie nie ma banków prywatnych. Dla całego Bliskiego Wschodu wskaźnik ten przekracza 100%.

Słabość

banków prywatnych

Każdy z 19 istniejących w Iraku banków prywatnych dysponuje kapitałem wynoszącym najwyżej 2 mln USD. Z takimi środkami nie będą one w stanie rozwinąć działalności kredytowej, aby odbudować zrujnowaną gospodarkę i wpłynąć na tworzenie nowych miejsc pracy. A potrzeby są ogromne, gdyż bezrobocie obejmuje około połowy czynnej zawodowo ludności Iraku.

Reklama
Reklama

Słabość sektora prywatnego w bankowości jest efektem wieloletniego zakazu działalności. W latach 80. państwowy Rafidain Bank był jedynym bankiem komercyjnym w Iraku, a zarazem największym w świecie arabskim. W 1988 r. dołączył do niego utworzony przez rząd Rasheed Bank. Tuż przed amerykańsko-brytyjską inwazją w 2003 r. instytucje te kontrolowały około 90% irackich aktywów bankowych o wartości sięgającej 2 mld USD.

Dopiero po przegranej wojnie w Zatoce Perskiej w 1991 r. Saddam Hasajn zezwolił na powstanie banków prywatnych. Nie mogły one jednak dokonywać operacji zagranicznych, takich jak otwieranie akredytyw finansujących wymianę handlową czy przyjmowanie przekazów pieniężnych od emigrantów. Dodatkowym utrudnieniem były sankcje nałożone na Irak przez ONZ, które w latach 1990-2003 ograniczały handel z zagranicą do wymiany ropy naftowej na artykuły pierwszej potrzeby. Banki zagraniczne zostały wydalone z Iraku w 1964 r.

Po zniesieniu sankcji przed bankami prywatnymi otworzyły się nowe możliwości. Od października 2003 r. instytucje takie, jak Commercial Bank of Iraq, Dar Essalam Investment Bank czy Warkaa Investment Bank uzyskały po raz pierwszy prawo zawierania transakcji zagranicznych. Do lutego br. ich łączna wartość wzrosła do 5 mln USD dziennie. Napływ funduszy ma duże znaczenie, gdyż finansują one inwestycje oraz konsumpcję.

Dopływ kapitałów

i nowoczesne zarządzanie

Nowym władzom irackim zależy szczególnie na przyciągnięciu banków zagranicznych i dlatego zniesiono ograniczenia dotyczące ich liczby. W kwietniu przyznano pierwsze trzy licencje. które otrzymały brytyjskie HSBC Holdings i Standard Chartered oraz National Bank of Kuwait. Obecnie bank centralny w Bagdadzie rozważa około trzydziestu wniosków, które złożyły grupy inwestorów z udziałem instytucji zagranicznych. Wśród zabiegających o licencje jest największy bank arabski - Arab Banking Corp. z Bahrajnu, który nie uzyskał jej w pierwszym przetargu w 2003 r.

Reklama
Reklama

Trzy zagraniczne banki posiadające już licencje chcą je wykorzystać w różny sposób. National Bank of Kuwait planuje zakup 75--proc. udziału w Credit Bank of Iraq, a następnie rozbudowę sieci jego oddziałów. Podobne zamiary ma HSBC Holdings, który chciałby przejąć jedną z miejscowych instytucji finansowych. Natomiast mocno usadowiony w Azji Standard Chartered zamierza stworzyć własną sieć oddziałów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama