Słabość sektora prywatnego w bankowości jest efektem wieloletniego zakazu działalności. W latach 80. państwowy Rafidain Bank był jedynym bankiem komercyjnym w Iraku, a zarazem największym w świecie arabskim. W 1988 r. dołączył do niego utworzony przez rząd Rasheed Bank. Tuż przed amerykańsko-brytyjską inwazją w 2003 r. instytucje te kontrolowały około 90% irackich aktywów bankowych o wartości sięgającej 2 mld USD.
Dopiero po przegranej wojnie w Zatoce Perskiej w 1991 r. Saddam Hasajn zezwolił na powstanie banków prywatnych. Nie mogły one jednak dokonywać operacji zagranicznych, takich jak otwieranie akredytyw finansujących wymianę handlową czy przyjmowanie przekazów pieniężnych od emigrantów. Dodatkowym utrudnieniem były sankcje nałożone na Irak przez ONZ, które w latach 1990-2003 ograniczały handel z zagranicą do wymiany ropy naftowej na artykuły pierwszej potrzeby. Banki zagraniczne zostały wydalone z Iraku w 1964 r.
Po zniesieniu sankcji przed bankami prywatnymi otworzyły się nowe możliwości. Od października 2003 r. instytucje takie, jak Commercial Bank of Iraq, Dar Essalam Investment Bank czy Warkaa Investment Bank uzyskały po raz pierwszy prawo zawierania transakcji zagranicznych. Do lutego br. ich łączna wartość wzrosła do 5 mln USD dziennie. Napływ funduszy ma duże znaczenie, gdyż finansują one inwestycje oraz konsumpcję.
Dopływ kapitałów
i nowoczesne zarządzanie
Nowym władzom irackim zależy szczególnie na przyciągnięciu banków zagranicznych i dlatego zniesiono ograniczenia dotyczące ich liczby. W kwietniu przyznano pierwsze trzy licencje. które otrzymały brytyjskie HSBC Holdings i Standard Chartered oraz National Bank of Kuwait. Obecnie bank centralny w Bagdadzie rozważa około trzydziestu wniosków, które złożyły grupy inwestorów z udziałem instytucji zagranicznych. Wśród zabiegających o licencje jest największy bank arabski - Arab Banking Corp. z Bahrajnu, który nie uzyskał jej w pierwszym przetargu w 2003 r.