"Ze słów Janukowycza wynika, że w różnych sytuacjach ?będzie różnie? - napisało forUm. Janukowycz powiedział także, że istnieją techniczne możliwości rewersu kierunku przesyłu ropy. "Ukraiński premier zaznaczył przy tym, że kwestie wielkości transportów ropy i ekonomicznej celowości tego lub innego kierunku jej przesyłu będą rozstrzygane przez specjalistów" - czytamy dalej. Ukraińskie media podały wcześniej we wtorek, że rząd tego kraju zgodził się na propozycję rosyjskich firm naftowych, które chcą eksploatacji ropociągu także w kierunku Odessy, co pozwoliłoby transportować nim rosyjską ropę. Rząd zmienił tym samym decyzję z 4 lutego br., wedle której rurociągiem miała być transportowana ropa kaspijska z Odessy w kierunku Brodów. Jak podał rosyjski dziennik "Wiedomosti", z wypowiedzi ukraińskich urzędników wynika, że przesył surowca w tym kierunku mógłby rozpocząć się już za półtora miesiąca. Budowa rurociągu Odessa-Brody została zakończona w 2001 roku. Ropociąg ma 674 km długości i może transportować 14,5 mln ton ropy rocznie z możliwością zwiększenia przepustowości do 45,0 mln ton. Ropociąg Odessa-Brody ma być rozbudowany do Płocka, co ma kosztować ok. 300 mln euro. Na odcinku Brody-Płock w pierwszym etapie przesyłane byłoby 8-10 mln ton ropy rocznie. W dalszej kolejności, po wybudowaniu dwóch pompowni o wartości około 10 mln USD każda, moce ropociągu mogłyby zostać zwiększone do około 25 mln ton rocznie.

Zakupem kaspijskiej ropy są zainteresowane polskie rafinerie - PKN Orlen oraz Grupa Lotos - które deklarują chęć kupna 4-7 mln ton ropy rocznie.

Ropa kaspijska jest konkurencyjna do transportowanej ropociągiem ?Przyjaźń" ropy rosyjskiej. Jednak, jak zauważają branżowi eksperci, obecnie tylko około 15% ropy z rejonu basenu Morza Kaspijskiego może być transportowana niezależnie od systemu rosyjskiego monopolisty Transneftu. Według "Wiedomosti" transport ropy ropociągiem "Przyjaźń" jest o 13 USD za tonę tańszy niż przesyłanie jej trasą Odessa-Brody. (ISB)

tom/kp