Operatorzy mówią, że każdy producent terminali ma jeden model telefonu 3G i że nie spełniają one oczekiwań potencjalnych klientów. Są za duże, mają słabe baterie i są drogie. Może Pan to skomentować?
Mamy trzy modele terminali: Nokię 6650, 7600 - w sprzedaży i Nokię 6630, która na rynek trafi najprawdopodobniej w III kwartale. Pierwsze dwa to telefony dwufazowe, mogą być wykorzystywane zarówno w sieci 2G, jak i 3G. Sprzedają się bardzo dobrze. Nokia 6630 będzie pierwszym telefonem, który będzie trójfazowy: tzn., że będzie łączył w sobie elementy WCDMA, EDGE i 2G.
Jeśli chodzi o cenę, to zastosowanie w telefonie nowej technologii nie oznacza, że jest on droższy. Najnowocześniejsze rozwiązania są wprowadzane najpierw do telefonów najbardziej zaawansowanych, a więc również najdroższych. Z czasem ceny na pewno będą niższe. Dodatkowo z moich obserwacji wynika, że operatorzy często subsydiują terminale 3G i cena telefonu 3G dla użytkownika nie różni się od ceny telefonu GSM.
Czego, Pana zdaniem, oczekują przyszli użytkownicy od telefonów UMTS?
Zapewne tego samego, czego od aparatów 2G, czyli atrakcyjnego wyglądu, jakości oraz rozbudowanej funkcjonalności, z której można łatwo skorzystać. Tyle tylko, że w ramach telefonii 3G jakość tych usług będzie lepsza.