Akcjonariusze coraz częściej przyznają opcje kadrom kierowniczym. Godzą się, żeby objęły walory za symboliczną cenę, ale stawiają warunki - zrealizowanie określonego poziomu sprzedaży, czy zysku. Taki program, a nie rozdawanie akcji "na ładne oczy", jest korzystny również dla drobnych inwestorów. Lepsze wyniki spółek z reguły przekładają się na wzrost kursu.
Akcje Kęt po 2,5 zł
Producent wyrobów z aluminium wprowadził trzyletni program motywacyjny. Zgodnie z nim, w latach 2004-2006 spółka ma wyemitować do 300 tys. akcji serii D (2,9% kapitału) dla kadry kierowniczej. Przydział walorów za dany rok w 50% zależy od wzrostu kursu na giełdzie, w 30% od wzrostu zysku operacyjnego grupy powiększonego o amortyzację, a w 20% od wzrostu zysku netto.
Suma tych wskaźników wynosząca co najmniej 27,5% daje prawo od zakupu 100 tys. akcji. - Jeżeli chodzi o 2003 r., to sięgnęła 76%. Zgodnie z regulaminem, osoby biorące udział w programie opcji menedżerskich uzyskały prawo do objęcia od razu wszystkich akcji serii D - powiedział Michał Malina, dyrektor ds. ekonomicznych i członek zarządu Grupy Kęty.
Oznacza to, że 7 osób zakwalifikowanych do programu motywacyjnego zapisze się na 300 tys. walorów (ma na to czas od 15 lipca do 30 września tego roku) po cenie 2,5 zł każda (tyle wynosi wartość nominalna). Wyda więc łącznie 750 tys. zł. Przy wczorajszym kursie Kęt wynoszącym 144 zł, cały pakiet jest wart 43,2 mln zł. - Przez dwa lata od dnia zakupu akcji serii D nie moża ich sprzedać - podkreślił dyrektor Malina.