Reklama

Oskarżony Wieczerzak oskarża cz.1

Z Grzegorzem Wieczerzakiem rozmawiają Ewa Bałdyga i Tomasz Brzeziński

Publikacja: 17.07.2004 11:04

O aferze Modrzejewskiego

Pańskie oskarżenie A. Modrzejewskiego, byłego prezesa Orlenu skończyło się jego spektakularnym zatrzymaniem. Podtrzymuje Pan, że właśnie on ujawnił informację o planowanym wezwaniu na akcje Izolacji ?

Tak.

Był Pan w tej sprawie przesłuchiwany... Czy miał Pan wgląd w dokumenty?

Tak, byłem, ale nie miałem w nie wglądu.

Reklama
Reklama

Z tych dokumentów wynika, że dostęp do tajnych informacji związanych ze sprzedażą akcji Izolacji miały sekretarki, osoby zarządzające - łącznie mogło to być kilkadziesiąt osób...

Tak, ale ja tę informację uzyskałem od niego. Tyle byłem w stanie powiedzieć w prokuraturze.

Że Andrzej Modrzejewski ujawnił cenę akcji w wezwaniu? Że będzie wynosić dokładnie 300 zł?

Tak.

W prokuraturze powiedział Pan, że to zdarzyło się na spotkaniu w większym gronie.

To było spotkanie typowo lobbystyczne. Był jeszcze Jamroży, Chronowski i ktoś, kogo nie pamiętam.

Reklama
Reklama

Ale oni nie potwierdzają, że padła cena 300 zł...

Znam inną wersję, ale nie będę dyskutować.

Dlaczego prezes Modrzejewski miałby ujawnić taką informację?

Wtedy chodziło o to, kto będzie zarządzał IX NFI. Modrzejewski szukał poparcia instytucji, która byłaby w stanie przejąć ten fundusz i utrzymać go na stanowisku prezesa.

Nie rozumiem.

Był rok 1998. W tym czasie IX NFI nie miał firmy zarządzającej. Modrzejewski został prezesem. Szukał wsparcia, bo rozpoczęły się rozgrywki o NFI. Część brało PZU, część wziął Radziwiłł. O zarządzanie IX starało się również Pekao i chciało mieć większość. Modrzejewski starał się o wsparcie PZU i PZU Życie, by jego pozycja nie była zagrożona.

Reklama
Reklama

Dlatego powiedział Panu ile wyniesie cena w wezwaniu?

Walka o akcje IX NFI rozgrywała się na poziomie 9-10 zł. Było pytanie o wartość i opłacalność tego przedsięwzięcia. Pojawiły się wątpliwości, czy PZU Życie powinno kupować te akcje po takiej cenie.

Czy z faktu, że grupa PZU ostatecznie przejęła kontrolę na IX NFI, należy wnosić, że PZU i PZU Życie skorzystały na tej, rzekomo podanej przez prezesa Modrzejewskiego, informacji?

W prosty sposób, by podjąć jakieś decyzje inwestycyjne? Nie.

To kto skorzystał?

Reklama
Reklama

Grupa osób skupiona wokół PZU i PZU Życie oraz IX NFI. Samo PZU Życie nie kupowało akcji Izolacji.

Czy wspomniana grupa odbierała akcje Izolacji od PZU w pakietówkach?

Myślę, że jest to pytanie do pana Jacka Berdyna, Jacka Waśniewskiego, czy Tomasza Bajorka, którzy pracowali w PZU S.A. Ja nie pracowałem w PZU S.A. tylko PZU Życie.

Ale przy inwestycjach na taką skalę się nie ryzykuje. Skąd w takim razie grupa osób miała informacje?

Moim zdaniem z tego samego źródła.

Reklama
Reklama

Od pana Modrzejewskiego?

Tak.

Pan nikomu nie przekazywał informacji, którą podobno dostał Pan od prezesa Modrzejewskiego?

Prokuratura przez półtora, czy dwa lata szukała komu mogłem je przekazać i w jaki sposób wykorzystać.

To dość dziwne, że nie powiedział Pan o tym współpracownikom...

Reklama
Reklama

Sam sprzedałem akcje Izolacji w sierpniu, czy wrześniu 1998 r.

I co?

Nie kupowałem następnych.

Nikt z Pańskiego otoczenia nie wykorzystał tych informacji?

Z tego co wiem, to nie.

Jak Pan skomentuje fakt, że Komisja Papierów Wartościowych i Giełd wysłała powiadomienie do prokuratury w 2000 r., a zatrzymanie A. Modrzejewskiego nastąpiło dopiero 1,5 roku później?

Potrzeba matką wynalazków. Polska prokuratura w tym celuje. Jeśli trzeba kogoś przymknąć, to znajdzie się cokolwiek.

Ale Pan się temu przysłużył.

Nie sądzę. Jestem oskarżony z panem Modrzejewskim w kwestii IX NFI i myślę, że ta sprawa jest dużo poważniejsza.

Mówi Pan o inwestycjach w firmę Majewski?

Tak. Z punktu widzenia prawa i odpowiedzialności karnej sprawa Majewskiego jest dużo bardziej, nazwijmy to i jednoznaczna i groźna, dla pana Modrzejewskiego.

Pan złożył zawiadomienie w sprawie Majewskiego do prokuratury?

Tak.Dlaczego Pan zwlekał? Dlaczego zrobił to Pan rok po zamknięciu inwestycji, rok po tym, jak nasza gazeta sprawę upubliczniła?

Nieprawda. Złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury, jak pamiętam, w 2001 r. Zrobił to nowy zarząd, na czele którego stał wtedy pan Skrzypek.

Ale Pan o inwestycjach w Majewskiego wiedział wcześniej, bo przecież były one realizowane wspólnie przez NFI i PZU Życie.

Tak, ale kwestie, czy były one realizowane wspólnie, czy... PZU Życie po prostu kupiło obligacje Majewskiego, których nie był on w stanie wykupić. Podniesienie kapitału w Majewskim zostało w sposób oczywisty zdefraudowane. IX NFI podpisał Majewskiemu niezasadnie umowy gwarancyjne. W 2000 r. nie było czego ratować. Albo inaczej: byłoby co ratować, pod warunkiem, że niektórzy członkowie zarządu IX NFI zachowaliby się racjonalnie. Ale wtedy, też w połowie 2000 r., rozgorzał spór w PZU i PZU Życie. Nie było atmosfery, by się tą sprawą zajmować. Został tylko powołany zespół przy radzie nadzorczej do zbadania tej inwestycji. Tak więc w dużej mierze doniesienie, które złożyłem w 2001 r., zostało zainicjowane pół roku wcześniej, w lipcu lub czerwcu 2000 r.

Przecież było wiadome, że PBK upomniał się o pieniądze od NFI z tytułu gwarancji...

Tak, ale nie z każdą inwestycją leci się do prokuratury. Są takie, które z zasady mogą być nietrafione. Natomiast tam chodziło o to, że zarząd NFI działał wbrew postanowieniom komitetu inwestycyjnego, a niektórzy członkowie zarządu wbrew racjonalizmowi, czy uchwałom zarządu. Podejmowali decyzje samodzielnie...

W tym prezes Modrzejewski?

Tak. Trudno zaakceptować w normalnej polityce finansowej, by komitet inwestycyjny negatywnie zaopiniował poręczenie kredytu, a dwóch członków zarządu trzy dni później, jednak dało takie poręczenie.

Ale to...

Skoro obowiązuje procedura, że decyzja najpierw jest zatwierdzana przez komitet inwestycyjny, potem wymaga uchwały zarządu, a dopiero na końcu dokonuje się inwestycji, to nie wolno uprawiać własnej polityki.

Ale menedżerowie, którzy jak Pan twierdzi złamali reguły, utrzymali przez pewien czas swoje stanowiska...

Gwarancje udzielane przez NFI nie są natychmiast wykazywane w bilansie. To wymagało czasu. Potem weryfikacji.

Kiedy zarząd robi coś niezgodnie z procedurami lub decyzjami komitetu inwestycyjnego, a właściciel o tym wie, zmienia prezesów. Właścicielem IX NFI było m.in. PZU Życie.

Wtedy jeszcze nie.

Było.

Musiałbym to zweryfikować z treścią uzasadnienia aktu oskarżenia przeciwko Modrzejewskiemu. Wydaje mi się, że to było przed okresem, gdy PZU Życie przejęło faktyczną kontrolę nad IX NFI. Czyli te poręczenia, czy udzielenie gwarancji było de facto przed tym okresem.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama