Sanwil, producent m.in. sztucznej skóry, poinformował o objęciu połowy udziałów w spółce Winisan. Utworzył ją z ukraińskim Winiteksem, produkującym materiały powlekane. Polska spółka wnosiła aportem linię produkcyjną. W połowie sierpnia zakład zacznie produkcję z przeznaczeniem na rynki ukraiński i rosyjski. - Chcemy sprzedawać na rynkach wschodnich, ponieważ są bardziej chłonne i mniej wymagające pod względem jakości produktów - powiedział Adam Buchajski, największy akcjonariusz Sanwilu (ma 63,5% głosów).

Przemyski Sanwil w dalszym ciągu negocjuje z rosyjskim partnerem zawiązanie spółki w Rosji. Mimo że obie strony długo ze sobą współpracują (rosyjska firma zajmuje się dystrybucją wyrobów Sanwilu na tamtejszym rynku), rozmowy są trudne. Rosjanie, którzy znają dobrze rynek, chcą mieć kontrolę nad spółką, na co nie zgadzają się Polacy. Inwestycja jest kapitałochłonna - wymaga wybudowania zakładu od zera. Zaakceptowanie warunków stawianych przez firmę z Rosji byłoby dla Sanwilu zbyt ryzykowne.

Z naszych informacji wynika, że giełdowa spółka rozważa pozyskanie innego partnera do rosyjskiego podmiotu, a jej wyniki za drugi kwartał są dużo lepsze od oczekiwanych.