"Skarb państwa popiera Olechnowicza, ale na razie nie jest oczywiste czy kandydatura zostanie zaakceptowana przez innych członków rady nadzorczej" - powiedziała Reuterowi osoba zbliżona do rady PKN pragnąca zachować anonimowość. Inna osoba potwierdziła tę informację dodając, że nie jest jasne, czy jest to ostateczne stanowisko resortu, czy jedynie propozycja negocjacyjna.
"Jeśli wybiorą kandydata w środę, będzie można mówić o szczęściu" - powiedział informator Reutera, który przewiduje, że negocjacje się przeciągną.
Zarówno resort skarbu jak i PKN i Lotos odmówiły komentarza w tej sprawie.
Według polskich mediów rada PKN-u ma otrzymać od firmy head-hunterskiej listę 14 kandydatów do objęcia stanowiska prezesa koncernu i Olechnowicz jest na tej liście, obok wiceprezesa PKN-u Janusza Wiśniewskiego i kilku innych byłych prezesów polskich firm. Skarb państwa, który kontroluje 33 procent akcji PKN-u zablokował w 2003 roku próbę przejęcia przez płocki koncern Lotosu motywując to obawami o naruszenie zasad konkurencji. W ostatnich miesiącach przedstawiciele skarbu państwa cieplej wypowiadali się o pomyśle zacieśnienia współpracy między PKN-em i Lotosem, który na początku 2005 roku ma mieć kilkakrotnie odwlekany debiut giełdowy. Osoba zbliżona do Olechnowicza powiedziała Reuterowi: "Olechnowicz jest z pewnością zainteresowany tym stanowiskiem, choć wymagałoby to dużych zmian w Lotosie i mogłoby odwlec ofertę publiczną". Lotos podał, że Olechnowicz do sierpnia jest na urlopie.
Według analityków nominacja Olechnowicza wzmocni pozycję PKN-u na lokalnym rynku i zacieśni jego związki z Lotosem - mimo że rząd nie ogłosił jeszcze swoich planów co do sektora energetycznego. "Taka nominacja oznaczałaby faktyczną fuzję na poziomie personalnym i to jeszcze zanim rząd zdecyduje o priorytetach polityki energetycznej" - podało jedno ze wspomnianych źródeł. Lotos został utworzony w zeszłym roku w wyniku fuzji Rafinerii Gdańskiej i trzech małych rafinerii na południu Polski. Nie jest jasne, czy kandydaturę Olechnowicza popiera największy prywatny akcjonariusz PKN-u, Kulczyk Holding. W poniedziałek wieczorem PKN podał, że Kulczyk zwrócił się do warszawskiego sądu o anulowanie zmian w statucie spółki, w wyniku których ograniczone zostałyby prawa akcjonariuszy do wykonywania swoich głosów. Analitycy odebrali to jako sygnał pogłębiającego się napięcia między skarbem państwa i Kulczykiem. "Skarb chce być niezależny od Kulczyka, zarówno publicznie jak i prywatnie, relacje są więc nieco napięte" - podało źródło branżowe zbliżone do skarbu państwa. Kulczyk Holding, który jest własnością najbogatszego Polaka, Jana Kulczyka, zakwestionował zasadę przyjętą na WZA 28 czerwca, zgodnie z którą akcjonariusze mogą wykonywać prawa głosu tylko z 20 procent akcji, bez względu na faktycznie posiadany pakiet akcji.