Wczoraj kurs cukierniczej spółki wzrósł o 4,5%, do 37,3 zł. Obroty przekroczyły 2,7 mln zł. - Być może są to zakupy pod wyniki. Na ich temat na raz nic nie mogę jednak powiedzieć - stwierdził Jan Kolański, prezes Jutrzenki. Razem z żoną i rodzinną firmą Ziołopex jest też jej największym akcjonariuszem. Wspólnie mają 40% głosów.
Trudno o prognozę wyników Jutrzenki. W drugim kwartale rosły ceny cukru i mąki. - Miało to pewien wpływ na wzrost kosztów. Ceny surowców już się ustabilizowały. Mogą zacząć spadać - przyznał prezes.
Kupują finansowi
Jan Kolański jest prezesem od 2 czerwca. Od tego czasu kurs Jutrzenki wzrósł już o ponad 17%. Zmiany w zarządzie bydgoskiej firmy zostały więc dobrze przyjęte przez rynek.
Z naszych informacji wynika, że spółką interesuje się coraz więcej inwestorów finansowych. I to oni mogą kupować akcje. Na razie sporym pakietem dysponuje PZU. Na ostatnim walnym zgromadzeniu zarejestrował 80 tys. walorów, co daje 2,6% głosów ogółem. - Ja nie kupuję akcji - powiedział prezes. Jego zdaniem, wzrost zainteresowania Jutrzenką to również efekt działań marketingowych. - Spółka jest coraz bardziej medialna. Stawiamy na promocję wyrobów Jutrzenki. Częściej można je zobaczyć w telewizji i usłyszeć o nich w radiu - stwierdził J. Kolański.