W II kwartale przychody Wilbo wzrosły o 13,2%, do ponad 48,7 mln zł w porównaniu z tym samym okresem 2003 r. Pomimo tego zysk brutto ze sprzedaży spółki z branży przetwórstwa rybnego spadł o ponad 1 mln zł, do 6 mln zł. Zarząd firmy tłumaczy, że to efekt wzrostu kosztów energii o 178% oraz kosztów zakupu podstawowego surowca, czyli ryb dalekomorskich. Spółka nie była w stanie szybko tego zneutralizować, podwyższając ceny, ponieważ przeważającą część wyrobów sprzedaje poprzez sieć super- i hipermarketów, z którymi ma długoterminowe umowy. Według zarządu, podwyżka cen będzie możliwa po negocjacjach z największymi partnerami handlowymi.

W II kwartale Wilbo odnotowało wzrost kosztów sprzedaży o blisko 30%, do ponad 6,1 mln zł. Kierownictwo tłumaczy to m.in. wyższym budżetem reklamowym, przewidzianym w umowach z niektórymi sieciami handlowymi oraz wydatkami związanymi z rozruchem kolejnych barów "Pesca Bar". Firma dokonała też aktualizacji wartości zapasów i należności, łącznie na prawie 0,7 mln zł. Na działalności operacyjnej w II kwartale poniosła 2,06 mln zł straty, a przed rokiem miała blisko 0,6 mln zł zysku. Strata netto jest większa i sięga prawie 2,8 mln zł (przed rokiem był symboliczny zysk - 58 tys. zł). Spółka miała stosunkowo wysokie koszty finansowe, m.in. ze względu na wzrost odsetek od kredytów zaciągniętych na dodatkowe zakupy towarów i materiałów przed wejściem Polski do Unii Europejskiej w celu uniknięcia cła.

Po I półroczu Wilbo, przy przychodach w wysokości prawie 100 mln zł (wzrost o 6,7%), notuje ponad 1,9 mln zł straty (przed rokiem miała 2,1 mln zł zysku). Zarząd twierdzi, że utrzymująca się dobra koniunktura na rynku oraz zmniejszenie kosztów pozwolą firmie odrobić straty w kolejnych kwartałach.