W minionych trzech miesiącach spółka miała ponad 9 mln zł przychodów ze sprzedaży, o prawie 1 mln zł więcej niż przed rokiem. Narastająco wyniosły ponad 18 mln zł, wobec 16,7 mln zł w I połowie 2003 r. Wzrost to efekt, jak twierdzi prezes Krzysztof Tytko, agresywnego marketingu i lepszego spełniania oczekiwań klientów. Spółka generalnie nie podnosiła cen, sprzedała więcej wyrobów. Przekroczyła pod tym względem założenia budżetowe na 2004 r. Firmie udało się przy tym utrzymać w ryzach koszty produkcji, a inne, np. ogólnego zarządu, nawet zmniejszyć. - Pomogła znajomość rynku przez głównego akcjonariusza pana Buchajskiego i wspólne działania dotyczące logistyki zaopatrzenia oraz obniżenia kosztów bieżącej działalności - tłumaczy prezes Tytko. Zwraca też uwagę na korzystniejszy niż w ubiegłym roku kurs euro, waluty, za którą przedsiębiorstwo kupuje surowiec (Sanwil, w przeciwieństwie do danych za I półrocze 2003 r. nie wykazuje ujemnych różnic kursowych).
Dzięki poprawie sprzedaży, kontroli kosztów oraz, jak zaznacza prezes Tytko, rozwiązaniu wielu problemów operacyjnych dzięki zaangażowaniu załogi zysk ze sprzedaży zarówno za II kwartał (0,98 mln zł), jak i całe półrocze (1,37 mln zł) jest zdecydowanie wyższy niż w analogicznych okresach ubiegłego roku. Firma wyszła na plus, jeśli chodzi o działalność operacyjną i wynik netto (po I półroczu zysk netto wynosi 0,5 mln zł wobec 1,1 mln zł straty rok wcześniej). - Sanwil od kilku lat ma problemy, jednak systematycznie, z roku na rok, poprawia wyniki. Budżet na ten rok mówi o 1,5 mln zł zysku netto. Nie widzę zagrożeń, jeśli chodzi o jego realizację. Zawsze zresztą realizowaliśmy budżety w co najmniej 98%. Tym razem założenia mogą zostać nawet przekroczone - wskazuje prezes Tytko.
Przypomina, że we wrześniu zakończą się próby technologiczne w zakładzie Winisan na Ukrainie, w którym Sanwil ma udziały. Fabryka będzie mieć zdolności produkcyjne, odpowiadające 35% mocy Sanwilu. Polska firma negocjuje także utworzenie joint venture w Rosji. Rozmowy są zaawansowane. - Bardzo obiecujące są także możliwości eksportu na zachód Europy. Nasze perspektywy oceniam więc jako bardzo dobre - zapewnia prezes Tytko.