WIG20 pomału pnie się. Wczoraj zyskał 0,3%, zbliżając się do 1700 pkt. Pierwsze godziny były dość nerwowe, ale później przewagę zdobyli kupujący. Notowania pozostawały odporne na pogorszenie nastrojów na giełdach zagranicznych, gdzie obawiano się skutków drożejącej wciąż ropy naftowej. Część inwestorów wstrzymuje się z decyzjami, czekając na wyniki kwartalne spółek.

Podobnie jak we wtorek, na plus wyróżnił się KGHM (+1,4%). Już po sesji okazało się, że zyski spółki były lepsze niż oczekiwała większość analityków. Inwestorów nie zachęciły z kolei słowa prezesa Banku BPH, który zapowiedział, że wyniki w II kw. były "bardzo dobre". Kurs zniżkował o 1,5%. Już od kwietnia trwa trend spadkowy notowań BPH, które w efekcie znalazły się w pobliżu 5-miesięcznego minimum. Nastroje w sektorze bankowym pozostają nie najlepsze, m.in. w obliczu zbliżającej się oferty publicznej PKO BP. "Kosmetyczną" korektę zanotowało Pekao (+0,5%).

Szybko drożejący Softbank nie pociągnął za sobą innych spółek informatycznych. Niewiele zwyżkował Prokom (+0,6%), straciły na wartości ComputerLand (-1,3%) i Ster-Projekt (-1,9%). Drugi dzień z rzędu wyraźnie podrożały papiery Świecia (+2,3%). Nie tak szybko, ale konsekwentnie zwyżkę kontynuował PKN Orlen (+0,7%). Kurs zbliżył się do historycznego maksimum (30,8 zł). Trendowi wzrostowemu nie przeszkadzają kontrowersje wokół wyboru nowych władz koncernu. Na szerokim rynku z zadowoleniem przyjęto wyniki Stalprofilu (+4,9%).