Reklama

Meblarze liczą na wzrost sprzedaży

Producenci mebli oczekują, że dobra koniunktura panująca od kilku lat w branży meblarskiej przerodzi się w najbliższych latach w boom. Ponad połowa wytwórców liczy na wzrost sprzedaży w ujęciu ilościowym. Niemal wszyscy oczekują utrzymania lub wzrostu cen swoich wyrobów. W tym roku meble chce kupić co czwarty Polak, przeznaczając na to średnio 2,4 tys. zł.

Publikacja: 05.08.2004 07:46

W branży meblarskiej dobrze się dzieje już od pewnego czasu. W pierwszym kwartale 2004 roku produkcja sprzedana branży wzrosła o 28,7%. Meble doskonale idą za granicą - głównie w Niemczech, i coraz lepiej na rynku krajowym.

Jednak, jak wynika z badań przeprowadzanych na zlecenie Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli, apetyt firm meblarskich jest coraz większy. Aż 57% liczy, że sprzedaż w tym roku będzie większa niż w ubiegłym. O tym, że ich wyroby znajdą więcej nabywców w latach 2005-2006, przekonanych jest prawie dwie trzecie firm.

Kto miałby kupować meble? Z badań agencji Pasad wynika, że jest szansa na wzrost popytu w kraju. Wprawdzie większość firm - poza gastronomicznymi - i instytucji uważa, że nie będzie musiała kupować tyle mebli, ile w poprzednich latach, ale wzrosną zakupy indywidualne. Co czwarty Polak planuje kupno w tym roku za średnio 2,44 tys. zł. W 2002 roku meble nabyło zaledwie 17% Polaków.

Rezerwy na rynku krajowym

Dla branży rynek wewnętrzny jest bardzo ważny.

Reklama
Reklama

- Przemysł meblarski eksportem stoi na eksporcie. Od kilku lat zwiększamy sprzedaż za granicą, ale na dalszy dynamiczny wzrost trudno liczyć, dopóki nie poprawi się kondycja całej europejskiej gospodarki. Tymczasem olbrzymie rezerwy tkwią w rynku krajowym. Przeciętny Polak wydaje na meble 10 razy mniej niż statystyczny mieszkaniec starych krajów Unii Europejskiej - uważa Andrzej Korzeb, członek zarządu Fabryki Mebli Forte. Zdaniem Macieja Macha, dyrektora marketingu w Swarzędz Market, problem tkwi nie tylko w zamożności Polaków, którzy zarabiają prawie trzy razy mniej niż mieszkańcy Europy Zachodniej. - To kwestia mentalności. Na Zachodzie wymienia się meble raz na kilka lat. W Polsce raz na kilkanaście lat. Liczymy na stopniowy wzrost potrzeby życia w dobrze umeblowanym mieszkaniu.

Tę potrzebę firmy meblarskie mogą zaspokoić praktycznie natychmiast.

Przygotowani na boom

- Na początku lat 90. przemysł meblarski wymienił park maszynowy. W związku z tym wzrosły znacznie moce przerobowe fabryk - poinformował Maciej Mach. Ankietowane przez Pasad firmy uważają, że gdyby był zapewniony zbyt na ich wyroby, mogą zwiększyć produkcję średnio o 61%. nie zwiększając jednocześnie zatrudnienia. Przerost mocy produkcyjnych w stosunku do aktualnych potrzeb nie powstrzymuje jednak przedsiębiorców od nowych inwestycji Z omawianych badań wynika, że firmy zamierzają nadal inwestować w nowe technologie i maszyny.

Zyski też w górę

Wzrost sprzedaży przy stosunkowo niewielkich inwestycjach powinien oznaczać dla branży wyższe zyski. Zwłaszcza że producenci oczekują wzrostu cen swoich wyrobów. O tym, że meble będą drożeć, przekonana jest blisko połowa ich producentów.

Reklama
Reklama

Lider eksportu

Polski przemysł meblarski to około 60 tys. firm - najczęściej małych, kilkuosobowych. Tylko 1200 firm zatrudnia ponad 50 osób. W 2003 roku firmy tej kategorii sprzedały wyroby za 14,8 mld zł zatrudniając 92 tysiące pracowników i płacąc im brutto po 1692 zł.

W 2003 roku branża meblarska z 7,3-proc udziałem w całym polskim eksporcie była liderem krajowej ekspansji na rynki zagraniczne. Polacy sprzedali za granicą meble za 3,9 mld dolarów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama