Reklama

Mamy sprawdzony model działania

Z Jerzym Mazgajem, prezesem i głównym akcjonariuszem Almy Market, rozmawia Piotr Wojtaszek

Publikacja: 10.08.2004 07:55

Cena emisyjna nowych akcji jest bliżej dolnej granicy widełek. Satysfakcjonuje Pana poziom 31 zł?

Jak najbardziej. Nie ukrywam, mieliśmy trochę pecha ze względu na minorowe nastroje inwestycyjne na światowych parkietach w ubiegłym tygodniu. W procesie budowy księgi popytu, w ramach którego duzi inwestorzy składali wiążące zapisy, odnotowaliśmy dość znaczącą nadsubskrypcję. Wszystko wskazuje na to, że pozyskamy silnych inwestorów finansowych, którzy wiążą z nami długofalowe plany, a na tym bardzo mi zależało.

Najważniejszy jest jednak fakt, że sprzedaż 1 mln papierów po 31 zł zapewni nam możliwość realizacji planów inwestycyjnych.

Czy po zamknięciu oferty wśród znaczących udziałowców, poza Skarbcem TFI, znajdą się inne instytucje?

Myślę, że tak.

Reklama
Reklama

Czy brał Pan udział w ofercie?

Nie. Podtrzymuję natomiast zapowiedzi, że po podwyższeniu kapitału będę dążyć do utrzymania obecnego poziomu zaangażowania, czyli blisko progu 50% głosów na walnym zgromadzeniu.

Proszę przypomnieć, kiedy stał się Pan akcjonariuszem Almy Market?

W spółce, wtedy jeszcze KrakChemii, znalazłem się trochę przypadkiem pięć lat temu. W firmie trwał spór między akcjonariuszami. Otrzymałem propozycję objęcia znaczącego pakietu akcji, co miało uchronić firmę przed wrogim przejęciem. Decyzję musiałem podjąć niemal z dnia na dzień, opierając się w dużej mierze na rekomendacji ludzi, do których miałem zaufanie.

Dołączył Pan do grona założycieli firmy - panów Gocmana i Kuśnierza. Znali się Panowie wcześniej?

W Krakowie w handlu wszyscy się znamy... (śmiech).

Reklama
Reklama

Stopniowo, również w ostatnich miesiącach, zdołał Pan przejąć od nich kolejne pakiety akcji...

Tak. Po prostu ja byłem tym, który zdecydował się silnie rozwijać spółkę, reinwestować zyski. Pozostali postanowili spieniężyć dotychczasowe wysiłki i zrobić z tych pieniędzy inny, często bardziej stabilny pożytek. Ja wierzę w perspektywy spółki. Zwracam uwagę, że ostatnie pakiety kupowałem po kursach kilkakrotnie wyższych od tych przed rokiem.

Wspomniał Pan, że jeszcze przed wejściem do Almy zajmował się Pan handlem...

Tak. Nadal z żoną prowadzimy sieć sklepów z odzieżą, obuwiem, czy perfumami ekskluzywnych marek.

Alma chce skupić się na prowadzeniu supermarketów i spożywczych delikatesów. Jakie musi przeprowadzić porządki w portfelu posiadanych aktywów?

W czerwcu sprzedaliśmy już nieruchomość, w której do końca roku prowadzimy market budowlany Dom-Hobby-Ogród. Przy okazji powiem, że w kupującym - Castoramie Polska - pozyskaliśmy partnera do dalszej rynkowej ekspansji.

Reklama
Reklama

Sprzedany sklep położony jest obok naszego supermarketu Alma i salonu meblowego Wnętrze Plus. Całe centrum handlowe zyska na prestiżu i zadeklarowanych przez Castoramę inwestycjach w otaczającą infrastrukturę. Dzięki temu w przyszłości będziemy mogli lepiej sprzedać sklep meblowy.

Mamy też spółkę zależną - KrakChemię Hurt. Prowadzi pierwotną działalność KrakChemii, czyli hurtowy handel artykułami chemicznymi. Świetnie się rozwija - jej sprzedaż rośnie o ok. 30% rocznie. Trzy czwarte przychodów spółka osiąga na obrocie granulatami tworzyw sztucznych. W tym segmencie jesteśmy największym w kraju niezależnym dystrybutorem. Patrzą na nas duzi, zagraniczni gracze. Chcemy osiągnąć ok. 30% rynku i dobrze się sprzedać.

Konkurencja w handlu detalicznym jest bardzo duża. Skąd wiara, że Alma poradzi sobie w takich warunkach?

Mamy oryginalny i sprawdzony model działania. Od 10 lat działa nasz sklep w Krakowie. Nieco krócej w Tarnowie. Choć przez te lata do konkurencji stanęło kilkadziesiąt marketów - nasze sklepy osiągają historyczne rekordy. Widać, że klienci są zmęczeni masowym podejściem super- i hipermarketów. Skupiamy się na artykułach spożywczych, a to, czym przyciągamy ludzi, to szeroki wybór, wysoka jakość i profesjonalna obsługa. Jeśli w innych supermarketach klient ma do wyboru średnio 40 gatunków sera - u nas ma 120. U innych jest 30 rodzajDla przykładu, część wędlin sprowadzamy z małej, podkrakowskiej, zaprzyjaźnionej masarni. Podobnie jest z pieczywem - niespotykany gdzie indziej chleb na zakwasie, z kminkiem i gruboziarnistą solą przywozimy z rodzinnej piekarni w Szczawie. Do tego dochodzą przysmaki zagraniczne - po 1 maja nie mamy najmniejszych problemów ze sprowadzaniem towarów z najdalszych zakątków Europy.

Potrafimy też wyszukiwać korzystne nieruchomości. W naszej historii kilka razy kupiliśmy, a potem sprzedaliśmy nieruchomość z dużym zyskiem. Tam, gdzie zdecydowaliśmy się postawić sklep - odnieśliśmy zwycięstwo. Dobra lokalizacja to klucz do sukcesu.

Reklama
Reklama

Dziękuję za rozmowę.

Czas zapisów

Alma Market proponuje inwestorom kupno 1 mln akcji serii D po 31 zł (do tej pory kapitał zakładowy dzielił się na 3,2 mln papierów). 800 tys. walorów mogą objąć inwestorzy więksi, którzy składają zapisy (od dziś do piątku) obejmujące powyżej 10 tys. szt. Mniejsi gracze mogą kupować akcje w placówkach BDM PKO BP (oferujący) od wczoraj do czwartku.

Pozyskane z emisji pieniądze mają być przeznaczone na realizację planu inwestycyjnego. W trzy lata spółka chce otworzyć 10 supermarketów i delikatesów spożywczych (dziś prowadzi dwie Almy). Jesienią ma ruszyć sklep w Nowym Targu. W przyszłym roku w Krakowie, Dębicy, Rybniku i Warszawie. Inwestycje oszacowano na 108 mln zł. Środki, poza emisją, mają pochodzić z emisji długu i zysków (plan na br. to 19 mln zł na poziomie skonsolidowanym). Poza wzrostem organicznym Alma Market nie wyklucza przejęć istniejących sklepów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama