Zwyżką o 0,3% zakończył miniony tydzień indeks CRB Futures, grupujący kontrakty na 17 najbardziej płynnych towarów, jakimi handluje się na giełdach. Przy spadku notowań mięsa czy nośników energii (stało się tak mimo ustanowienia rekordów przez ceny ropy - 41,15 USD za baryłkę wczoraj w Londynie), na zwyżce indeksu zaważył wzrost cen metali szlachetnych.

Sub-indeks CRB grupujący złoto, srebro i platynę zyskał w zeszłym tygodniu 2,4%, rosnąc do poziomu najwyższego od 20 kwietnia. Ceny złotego kruszcu, najpilniej śledzone w grupie metali szlachetnych, szły w górę z powodu osłabiania się dolara w stosunku do innych walut. Szczególnie mocno złoto zareagowało na piątkowe, bardzo słabe dane z amerykańskiego rynku pracy. Cena w kontraktach trzymiesięcznych po raz pierwszy od dwóch tygodni przekroczyła wtedy 400 USD za uncję.

Ceny złota są jednak znacznie mniej podatne na wahania niż platyny czy srebra. Notowania tego ostatniego - od tegorocznego maksimum z początku kwietnia do minimum z połowy maja - spadły aż o jedną trzecią, podczas gdy złota tylko o 12,4%, a platyny o 18,6%. Od tamtego momentu srebro zyskało 22,4%, platyna 10,4%, a złoto 6,3%.

Dalszy rozwój wypadków na rynkach metali szlachetnych będzie zależał od kondycji amerykańskiej gospodarki i jej waluty. Ewentualne kolejne - po spodziewanej dzisiaj - podwyżki stóp procentowych przez Fed przyniosą prawdopodobnie spowolnienie inflacji i zwyżkę dolara oraz, co za tym idzie, przecenę metali. Już wczoraj dolar zaczął drożeć, a złoto tanieć (o 0,1%). Wskaźnik CRB wczoraj do godz. 18.00 zyskał 0,2% i wynosił 269,0 pkt.