Komisja zezwoliła już ośmiu towarzystwom na dokonywanie lokatach w bankach-depozytariuszach. Zgodę dostały: Union Investment, TFI Banku Handlowego, Skarbiec, Allianz, GTFI, ING, TFI Kredyt Banku i SEB. Mogą zakładać lokaty na okres nie dłuższy niż siedem dni.
Komisję najwyraźniej przekonały argumenty TFI, że ograniczenia w ustawie są niekorzystne dla uczestników funduszy. Towarzystwa tłumaczyły, że zarządzający potrzebują trochę czasu, aby podjąć decyzję, jak zainwestować pieniądze wpłacone przez uczestników. Zamiast trzymać środki na rachunku funduszy, wolałyby lokować je na krótkoterminowych lokatach. Dzięki temu pieniądze od razu pracują. Według zarządzających, takie lokaty najwygodniej założyć w banku-depozytariuszu. Depozytariusz (zazwyczaj spółka z grupy TFI) z reguły oferuje wyższe oprocentowanie, niż można uzyskać na rynku.
Dlaczego ograniczenia znalazły się w ustawie? Odpowiedź jest prosta: takie są wymogi Unii Europejskiej. KPWiG skorzystała jednak z przysługującego jej prawa udzielenia czasowej zgody na transakcje z depozytariuszami. Taką możliwość sygnalizował już w połowie lipca na łamach PARKIETU Witold Pochmara, dyrektor Departamentu Funduszy Inwestycyjnych w Komisji.
Jego zdaniem, fundusze mogą dokonywać z depozytariuszami tylko takich operacji, które można określić jako "racjonalne gospodarowanie gotówką". Nie powinny natomiast zawierać transakcji inwestycyjnych. Dyrektor ostrzega, że urzędnicy Komisji będą skrupulatnie badać, czy fundusze nie nadużywają zezwolenia.
TFI mają też inne zastrzeżenia do nowej ustawy. Chodzi o zbyt restrykcyjne regulacje dotyczące limitów inwestycyjnych, np. zakupu obligacji komercyjnych.