Ceny kontraktów terminowych na złoto sięgnęły wczoraj poziomu najwyższego od czterech miesięcy. Złoto drożeje od kilku dni i są po temu co najmniej dwa powody. Pierwszy to rekordowe ceny ropy naftowej. Tak droga ropa zwiększa obawy o wzrost inflacji, przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych, które zużywają najwięcej ropy na świecie. W tej sytuacji niektórzy inwestorzy wzmogli zakupy złota, by zneutralizować negatywny wpływ inflacji na amerykańskie aktywa o stałym oprocentowaniu, takie jak obligacje skarbowe.
Coraz częściej pojawiają się też opinie, że wysokie ceny ropy przedłużą na sierpień okres słabszego tempa wzrostu gospodarczego Stanów Zjednoczonych. Potwierdził je wczorajszy raport Conference Board o największym od lutego 2003 r. spadku indeksu najważniejszych wskaźników amerykańskiej gospodarki. Takie informacje powodują zaś osłabienie kursu dolara. To sprawia, że złoto, którego ceny denominowane są w amerykańskiej walucie, relatywnie tanieje dla posiadaczy euro czy jenów i rośnie popyt na ten kruszec z ich strony. Dolar był wczoraj najsłabszy od miesiąca.
Drugi powód, dla którego drożeje złoto, to wzrost napięcia politycznego na świecie, wynikający z wciąż trwających walk w Iraku i stale utrzymującego się zagrożenia atakami terrorystycznymi.
Na nowojorskim rynku Comex uncja złota z dostawą w grudniu zdrożała wczoraj o 2,20 USD, 0,5%, do 408,80 USD.