Rząd Dubaju zapowiedział na przyszły miesiąc sprzedaż pięcioletnich obligacji o zmiennej stopie procentowej. Ich cena będzie o ok. 0,4 pkt proc. przewyższała sześciomiesięczny Libor. Emisję przeprowadzi Dubai Islamic Bank i pięć innych instytucji finansowych.
Wcześniej islamskie obligacje emitowały Malezja, Katar i Bahrajn, a w tym miesiącu za 100 mln euro papiery takie sprzedał rząd niemieckiego kraju Saksonia-Anhalt. Była to pierwsza europejska emisja papierów tego rodzaju. Po zakończeniu emisji Dubaju ich rynek będzie miał łączną wartość 3 mld USD.
Jeszcze przed trzema laty nie było go wcale. Rzecz w tym, że islam zabrania wypłacania i przyjmowania odsetek. Nie było więc czym zachęcić inwestorów.
Specjaliści od finansów znaleźli sposób i na to. Otóż posiadacze obligacji Dubaju zamiast oprocentowania dwa razy w roku będą otrzymywali od rządu raty leasingowe jako właściciele budynków na lotnisku i ich wyposażenia.
- Większość tych papierów znajdzie zapewne nabywców w krajach Zatoki Perskiej, gdzie jest teraz mnóstwo gotówki przy tak drogiej ropie, a mieszkańcy są już obeznani z takim instrumentem finansowym - uważa Walid Shihabi, szef analiz w banku inwestycyjnym SHUAA Capital, mającym siedzibę w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich.