Małe znów piękne
Wydawało się, że run na małe spółki na dłuższy czas mamy z głowy. Ale główny nurt notowań płynął przez wakacje wyjątkowo leniwie - ani w lipcu, ani w sierpniu obroty akcjami spółek z WIG20 nie przekroczyły 4,5 mld zł i były najniższe w tym roku. Najważniejsi gracze na rynku - fundusze emerytalne i inwestycyjne - przygotowują się do jesiennej oferty PKO BP. W tej sytuacji uwaga rynku skupiła się na małych firmach. Indeks WIRR, oddający koniunkturę w tym segmencie rynku, zyskał ponad 6% i zanotował przeszło dwukrotnie lepszy wynik niż WIG20 i MIDWIG. Do kwietniowego rekordu wszech czasów brakuje jeszcze 3,5%. Dla porównania - żeby przekroczyć szczyt sprzed czterech miesięcy MIDWIG potrzebuje zyskać 5%, WIG20 9%.
Sierpniową stopę zwrotu otwiera spółka, której akcje są tak mało płynne, że nie wchodzą nawet w skład WIRR. Walory TU Europa zyskały prawie 90%, a gwałtownego wzrostu z 25,8 do 57,9 zł 19 sierpnia nikt nie potrafił racjonalnie wyjaśnić. Takich dziwnych skoków notowań było więcej - znów do łask wróciły Manometry, dopiero rozpoczynająca działalność spółka Capital Partners zyskała prawie 400% przy okazji przenosin z CeTO na GPW. Obecność w czołówce sierpniowej stopy zwrotu Prochemu i Mostostalu Płock to zapowiedź lepszych czasów dla spółek budowlanych, mimo spadku notowań Budimeksu, największej giełdowej firmy w tej branży. 43 zł na zamknięcie wtorkowej sesji to najniższy kurs tych papierów od 24 marca tego roku.
Poprawę sytuacji w budownictwie sugerują wyniki za drugi kwartał - po raz pierwszy od I kwartału 2001 roku branża zanotowała zysk operacyjny. Na razie nie jest imponujący - 24 firmy zarobiły łącznie 28,1 mln zł (licząc za cztery kwartały narastająco).
Przemysł spożywczy