FAM, który wybiera się na giełdowy parkiet (w przyszłym tygodniu rozpoczyna akcję informacyjną przed ofertą publiczną, debiut możliwy w październiku), zakończył właśnie wizytę w Chinach. - Odwiedziliśmy kilkadziesiąt fabryk, przywieźliśmy do Polski bardzo dużo próbek produktów - mówi Janusz Michalak, prezes FAM. - Na razie chcemy rozpocząć współpracę handlową. W przyszłości możemy rozważać założenie spółki joint venture, aby zdobyć udziały w istniejącym już zakładzie produkcyjnym - zdradza.

Chełmska spółka ma silną pozycję w odlewnictwie na rynkach meblowym i budowlanym (wytwarza m.in. klamki, okucia meblowe). - Naszym atutem jest dobrze rozbudowana sieć dystrybucji. Marże, jakie moglibyśmy uzyskiwać, obracając produktami z Chin, są wyższe, niż osiągamy z handlu produktami wytwarzanymi przez nas - mówi prezes. - Występowałyby pod marką FAM, warunkiem jest więc spełnianie naszych norm jakościowych - zaznacza. Współpraca handlowa może ruszyć w ciągu najbliższych tygodni.

Jeśli współpraca z Chinami będzie się rozwijać, FAM może w przyszłym roku kupić część udziałów istniejącej w Chinach fabryki. - Tak, abyśmy mięli lepszą kontrolę nad produkcją i jakością - mówi J. Michalak. Nie- wykluczone że będzie na to przeznaczona część środków pozyskanych z emisji akcji. Na razie spółka nie zdradza szczegółowych planów. Wcześniej wstępnie deklarowała jednak, że chce zebrać ok. 30 mln zł (m.in. na przejęcia i nowy park maszynowy, co pozwoliłoby firmie wejść na nowe rynki - np. samochodowy, elektroniczny, zbrojeniowy).