Zgodnie z tym dokumentem, zarówno tegoroczne, jak i przyszłoroczne przychody z prywatyzacji miały wynieść 8,83 mld zł brutto. Z tej puli do budżetu miało trafić około 7 mld zł, głównie na wypłatę rekompensat dla emerytów oraz dofinansowanie reformy systemu ubezpieczeń społecznych. Nowe wyliczenia przygotował niedawno Departament Budżetu i Finansów MSP. Mają pojawić się w "Kierunkach prywatyzacji w 2005 r.", które są jednym z załączników do ustawy budżetowej (w przyszłym roku trafić ma do niego 4,4 mld zł).

Z czego wynika tak duża różnica? - Zapisane wcześniej kwoty były tylko szacunkowe. Opierały się na oczekiwaniach co do wielkości wydatków budżetowych w kolejnych latach. Teraz teoria oczekiwań została zestawiona z praktyką możliwości - powiedział nam wczoraj Janusz Kwiatkowski, rzecznik resortu. Nie chciał powiedzieć, na czym opiera się prognoza przyszłorocznych przychodów.

Rewizja planów wynika prawdopodobnie z tego, że w 2005 r. nie będzie prywatyzacji o skali PKO BP (5-6 mld zł). MSP wprawdzie może liczyć na wpływy z kilku dużych projektów, ale ich wartość wynosi od kilkuset milionów do najwyżej dwóch miliardów złotych. Do sprzedaży przeznaczone są: Grupa Lotos, PGNiG, Grupa Enea, Elektrownia Kozienice, Polmos Białystok.

ISB