Na początku czerwca giełdowa spółka poinformowała, że Skarb Państwa (reprezentowany przez Ministerstwo Finansów) zapłacił Pekao ponad 72,6 mln zł tytułem poręczenia za długi Huty Ostrowiec. Jego zabezpieczaniem były weksle in blanco huty, które w 1997 roku poręczył Stalexport. Skarb Państwa postanowił dochodzić roszczeń od giełdowej firmy.

Po kilkumiesięcznych negocjacjach strony zawarły porozumienie. Kwota 72,6 mln zł (plus naliczane od zawarcia ugody odsetki) będzie rozłożona na miesięczne raty w okresie 6 lat. Spłata rozpocznie się w sierpniu 2008 roku. - Wynegocjowana forma oraz harmonogram płatności są korzystne dla Stalexportu. Umowa ze Skarbem Państwa przewiduje, że będziemy mogli rozpocząć spłatę rat po uregulowaniu wszystkich zobowiązań układowych - komentuje Emil Wąsacz, prezes Stalexportu.

Prezes twierdzi, że porozumienie nie będzie mieć wpływu na wynik finansowy spółki w III kwartale br., gdyż wszelkie zobowiązania Stalexportu zostały już ujęte w sprawozdaniu za ubiegły kwartał. Co prawda, początkowo Stalexport utrzymywał, że wysokość długu, za który może odpowiadać, wynosi 37,5 mln zł. Zdecydował się jednak rozwiązać rezerwę (właśnie w wysokości 37,5 mln zł) i zaliczył w koszty II kwartału kwotę 72,7 mln zł.

"Sprawa poręczeń" Stalexportu negatywnie odbiła się na notowaniach firmy. Kurs katowickiej spółki zaczął w czerwcu gwałtownie spadać (z poziomu ponad 3 zł). Mimo bardzo dobrych wyników w II kwartale (85 mln zł zysku operacyjnego w porównaniu z 22,6 mln zł przed rokiem), spółka nie odzyskała jeszcze w pełni zaufania inwestorów. Wczoraj za jej akcje płacono po 2,72 zł.