"Drugi kwartał był na pewno ciekawy. Zobaczymy, co się stało z dużymi zapasami, czy po 1 maja znacznie się zmniejszyły. Istotne będzie też to, co się działo z inwestycjami. Możliwe, że tutaj sytuacja zaczęła się już wyraźniej poprawiać" - powiedział Jacek Wiśniewski, ekonomista Banku Pekao SA.
To w dużej mierze właśnie dzięki zapasom wzrost PKB w pierwszym kwartale osiągnął prawie 7%. Dynamika akumulacji brutto wyniosła 22% wobec 0,5% w czwartym kwartale. Oznacza to, że udział zapasów we wzroście PKB w pierwszym kwartale mógł wynieść 2,5 pkt proc. Bez tak wysokich zapasów, wzrost mógł być wtedy nawet na poziomie 4,5%.
Nie ma też wątpliwości, że wysoki wzrost gospodarczy polska gospodarka zawdzięcza głównie eksporterom. Konsumpcja krajowa pozostaje stabilna.
"To przemysł, głównie związany z eksportem, był i nadal jest siłą napędową polskiej gospodarki. Zapewne coraz lepsze były też inwestycje. Ale nie spodziewam się większych zmian w poziomie konsumpcji" - powiedział Marcin Mróz, ekonomista Societe-Generale.
Eksport netto mógł być jednak w drugim kwartale nieco niższy z powodu wyższego niż w poprzednich miesiącach, importu.