Po bardzo dobrych dla branży piwowarskiej dwóch poprzednich latach sprzedaż piwa w tym roku rośnie dużo wolniej ze względu na gorszą pogodę. W I półroczu sprzedaż całej branży zwiększyła się zaledwie o 0,5% - szacuje Grupa Żywiec, która z kolei pochwaliła się 16-proc. wzrostem skonsolidowanych przychodów. Ma to związek z przejęciem marek (m.in. Królewskie i Kujawiak) od Brau Union Polska, która znalazła się w grupie Heinekena (głównego udziałowca Żywca). Jak zapewniają przedstawiciele giełdowej firmy, nie uwzględniając przejętych marek, Grupa Żywiec rosła i tak znacznie szybciej niż cała branża. Z 37-proc. udziałem w rynku piwa jest liderem w Polsce.
Udany sezon Żywca
- Praktycznie sezon już się zakończył i możemy powiedzieć, że w całym roku tempo rozwoju branży wyniesie 1-2% - twierdzi Nico Nusmeier, prezes Grupy Żywiec. Uważa, że giełdowy holding utrzyma kilkunastoprocentową dynamikę sprzedaży. Nie ujawnia prognoz wyników na 2004 rok, zapowiadając jedynie, że będą bardzo dobre. W I półroczu, przy przychodach przekraczających 1,7 mld zł, Grupa wypracowała 171,3 mln zł zysku operacyjnego (157,6 mln zł przed rokiem) i zarobiła na czysto 134,2 mln zł (wzrost o 33%).
Pora na specjalności
Żywiec zapowiada dalsze wzmacnianie głównych marek (Żywiec, Warka Jasne Pełne, Strong, Tatra), chociaż nie będzie też szczędził pieniędzy na marki regionalne. - Chcemy również zwiększyć inwestycje na wysokomarżowe "specialities" - mówi Nico Nusmeier, dodając, że ten segment ma bardzo duży potencjał wzrostu. Chodzi o tzw. specjalności piwne. W Grupie Żywiec są to m.in. marki: Desperados, Fischer, Paulaner, Porter czy Hevelius.