Reklama

Dobry czas dla producentów opon

Ponad 7,1 mln opon w 2004 r. wymienią w Polsce właściciele samochodów osobowych i dostawczych, co oznacza 3-proc. wzrost w porównaniu z ubiegłym rokiem. Wartościowo rynek wymiany zwiększy się o około 10%, do 270 mln USD - wynika z szacunków Goodyeara (inwestor w Dębicy).

Publikacja: 09.09.2004 07:27

Rynek wymiany opon do samochodów osobowych odnotuje w tym roku wzrost o 2,8%, do 6,24 mln sztuk, a dostawczych powiększy się o 4,3%, do 0,91mln sztuk. Charakteryzuje się wyższymi marżami niż hurtowa sprzedaż opon do samochodów nowych - przypominają autorzy raportu.

Kierunek: Europa

Szybciej niż liczba rośnie jednak wartość sprzedawanych opon. Ciągle jednak struktura rynku odbiega od tej w krajach Europy Zachodniej. Np. w Niemczech najtańsza klasa ekonomiczna (budget) opon ma około 40-proc. udział w sprzedaży. W Polsce jest to prawie 60%. - Wszystko wskazuje, że nasz rynek zmierza w kierunku europejskim. W żadnym kraju wzrost nie był tak szybki, jak obserwowany obecnie w Polsce - mówi Jacek Pryczek, dyrektor sprzedaży Dębicy. - Trzeba jednak pamiętać, że wszędzie klasa budget ma największy udział w rynku.

Dodatkowo na sprzedaż korzystnie wpływa ,,wzrost" samochodów. - Nowe modele aut tej samej klasy potrzebują większych opon niż kilka lat temu - zaznacza J. Pryczek.

Stare samochody pomogą

Reklama
Reklama

W ocenie twórców raportu, do rosnącego zapotrzebowania na opony przyczynia się także zwiększająca się liczba samochodów w Polsce. Ocenia się, że na koniec 2004 r. po polskich drogach jeździć będzie 11,9 mln aut, czyli o 5,8% więcej niż w 2003 r. Polacy kupią 790 tys. aut (330 tys. nowych i 460 tys. używanych z importu). Jednak ta wielkość może się zmienić, ponieważ do końca lipca sprowadzono już około 270 tys. samochodów. Ze wstępnych szacunków izb celnych wynika, że do końca sierpnia ta liczba wzrosła do około 400 tys. Dla porównania, w całym 2003 r. do Polski wjechało zaledwie 35 tys. używanych aut. Masowy import to efekt wejścia Polski do Unii Europejskiej i zniesienia barier celnych i podatkowych. Jednak większość sprowadzanych pojazdów to samochody starsze niż dziesięcioletnie, a ich właściciele zazwyczaj nie mają zbyt zasobnych portfeli. - W ostatnich latach pojawiło się bardzo wiele tanich marek, które są konkurencją dla opon używanych. Sądzę, że rozsądnie myślący właściciele starszych samochodów zdecydują się na zakup nowych opon, a nie montowanie starych, często niewiadomego pochodzenia - twierdzi J. Pryczek.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama