Reklama

Masters nie będzie uprawiać boczniaka

- Masters planuje oddanie w dzierżawę części hal produkcyjnych. - Rodzina Szałajewskich nie wyklucza wyjścia ze spółki. -Ten rok będzie dla przedsiębiorstwa bardzo trudny.

Publikacja: 10.09.2004 07:37

W marcu akcjonariusze Masters zgodzili się na rozszerzenie przedmiotu działalności spółki i zmienili jej statut. Zgodni w tej sprawie byli skłóceni wcześniej udziałowcy: Pekao Fundusz Kapitałowy i inwestorzy prywatni skupieni wokół prezesa Edwarda Szałajewskiego, w tym przede wszystkim jego rodzina. To wydawało się dobrym krokiem, bo dotychczasowa działalność przedsiębiorstwa - szycie odzieży dżinsowej - nie jest rentowna.

Znowu słaby rok

W ubiegłym roku Masters zanotował kolejny spadek przychodów (do 16,4 mln zł) i miał wysokie straty (2,3 mln zł netto) - podobnie jak w kilku wcześniejszych latach. I półrocze 2004 było również bardzo kiepskie pod względem sprzedaży - 7,8 mln zł. Spółka zakończyła je ponad 850 tys. zł pod kreską. Spadek zamówień zagranicznych i mniejszy popyt w kraju nie wróżą dobrze na przyszłość. - To będzie bardzo trudny rok - przyznaje prezes Szałajewski. Zwraca dodatkowo uwagę na presję płacową sygnalizowaną przez związki oraz brak środków obrotowych. - Ich pozyskanie bardzo by nam pomogło, ale nie jest to łatwe, biorąc pod uwagę naszą branżę i wyniki - mówi E. Szałajewski. Zapewnia jednak, że nie ma mowy o zagrożeniu działalności przedsiębiorstwa czy konieczności składania wniosku o upadłość.

Nieruchomości

zamiast hodowli

Reklama
Reklama

Zgodnie z marcowymi zmianami w statucie, firma może się zajmować również m.in. sprzedażą nieruchomości, ich wynajmem oraz działalnością typową dla gospodarstw rybackich albo uprawiać grzyby i kwiaty. W planach miała na początek "działalność rolniczą, hodowlaną". Wysoce zyskowną, jak zapewniał prezes. Chodziło o uprawę grzyba boczniaka. Gdyby firma ją rozpoczęła, nie musiałaby płacić podatku od nieruchomości, na których hodowla byłaby prowadzona. - To rzeczywiście dawałoby nam poważne oszczędności - zapewnia prezes. - Nie wykluczamy, że wrócimy do pomysłu, jednak pojawiło się kilku zainteresowanych dzierżawą nieruchomości, co wydaje nam się jeszcze lepszym rozwiązaniem - tłumaczy. Spółka gotowa jest oddać w dzierżawę hale o powierzchni 3 tys. mkw.

Prezes się wycofa?

Lilianna Szałajewska, żona prezesa i przewodnicząca rady nadzorczej Mastersu, poinformowała wczoraj o sprzedaży części akcji. Ma ich jeszcze ponad 374 tys. - 9,89% kapitału i głosów na WZA. Rodzina Szałajewskich sprzedaje papiery od pewnego czasu. Czy drugi po Pekao FK, posiadającym ponad 33% walorów, akcjonariusz Mastersu zamierza wyjść ze spółki? - Dzisiaj jesteśmy zainteresowani zmniejszeniem zaangażowania. Tak, nie da się wykluczyć nawet wyjścia ze spółki - odpowiada prezes Szałajewski. - Ale to jest giełda, więc wszystko się może zmienić.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama