Komisja Europejska proponuje, aby unijny budżet na te lata wyniósł łącznie 1 bln euro. Jeżeli tę propozycję zaakceptują państwa członkowskie, Polska wpłaci w ciągu 7 lat na konta unijne ponad 2 mld euro. Niewykluczone jednak, że zapłacimy mniej. Kierownictwo UKIE przedstawiło wczoraj dziennikarzom różne scenariusze transferów. Niektóre państwa Unii zaproponowały bowiem ograniczenie przyszłego budżetu UE, obawiając się zbytniego wzrostu składek.
Gdyby zatem Unia zrezygnowała z pomocy dla dawnych regionów przemysłowych (znajdują się w krajach "starej" Piętnastki), Polska zapłaci składkę mniejszą o 3,5%. Oszczędności rzędu 2,3% niesie także likwidacja wsparcia dla regionów uznanych w "starej" Unii za biedne (zgodnie z propozycją KE, pomoc dla tych regionów wygasałaby stopniowo przez kilka lat w tzw. mechanizmie phasing-out).
Negocjacje nad ostatecznym kształtem unijnego budżetu zakończą się na przełomie 2005 i 2006 roku.