- Zamierzam konsekwentnie realizować plany rządu, bo tylko konsekwencja daje szanse, że coś się zrobi - powiedział wczoraj minister spraw społecznych Krzysztof Pater. Odniósł się w ten sposób do zgłaszanych ostatnio przez organizacje pracodawców żądań wycofania z Sejmu projektu ustawy podnoszącej składki na ubezpieczenie społeczne przedsiębiorców. Minister Pater powiedział, że rząd skłonny jest nieznacznie zmodyfikować swoją wcześniejszą propozycję.
"Rozsunięcie" progów
Wysokość składki uzależniona ma być od podatku dochodowego, zapłaconego przez przedsiębiorcę w poprzednim roku. Dotychczasowa propozycja rządu zakłada, że jeśli nie przekroczył on 5,06 tys. zł, składka na FUS wyniesie 60% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Kolejne progi wyznaczono na poziomie 5,67 tys. zł, 6,28 tys. zł, 6,9 tys. zł itd. Przekroczenie każdego z nich oznaczać ma wzrost składki. Będzie ona wynosić odpowiednio 75% przeciętnej pensji, 90%, 105% itd. aż do 180%. Różnica między kolejnymi progami podatkowymi wynosi około 12% podstawowego progu (5,06 tys. zł). Nowa propozycja - jak powiedział w piątek minister Pater - polega na "rozsunięciu" tych progów. Różnica między nimi miałaby wynosić 15% podstawowego progu.
Przypomnijmy, że w minionym tygodniu zarówno Konfederacja Pracodawców Polskich, jak i Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych poinformowały, że nie zgadzają się z koncepcją podnoszenia składek na FUS od przedsiębiorców. Obie organizacje nie chcą już negocjować w tej sprawie z rządem.
Liczenie areałów