Inflacja w sierpniu nie zmieniła się wobec lipca i wyniosła w ujęciu rocznym 4,6%. Spora część analityków spodziewała się, że była ona w sierpniu lekko wyższa. Sam wiceprezes Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) mówił, że mogła ona wynieść nawet 4,7-4,8% r/r.
"Jednak po chwilowym osłabieniu nastąpiło uspokojenie i powrót do poprzednich poziomów. Ostatecznie bowiem dane nie zmieniły oczekiwań co do podwyżek stóp. Spodziewamy się kolejnej we wrześniu" - powiedział Kruss.
Dla rynku ważne teraz będą nie tylko kolejne dane makroekonomiczne, takie jak sierpniowa produkcja przemysłowa, ceny producentów, ale również poziomy techniczne i potencjalnie uruchamiające się stop-lossy.
Pod koniec wtorkowej sesji za dolara płacono 3,5600/5630 zł, za euro 4,3730/3760 zł. odchylenie od starego parytetu wynosiło wtedy 6,5% po jego mocnej stronie (wyliczenie Societe-Generale). A na rynkach światowych za euro płacono 1,2285 USD.
O godzinie 10:05 we wtorek przed południem za dolara płacono 3,5750 zł, a za euro 4,3885 zł. Odchylenie od starego parytetu kształtowało się wtedy na poziomie 6,10% po mocnej stronie rynku (wyliczenie Pekao SA). W tym samym czasie na rynkach światowych euro/dolar kształtował się na poziomie 1,2275.(ISB)