Na zorganizowanie igrzysk w Atenach z greckiego budżetu wyasygnowano ponad 7 mld euro, najwięcej w historii. Dodatkowo firmy poczyniły inwestycje na ok. 1,5 mld euro. Teraz i rząd, i przedsiębiorcy muszą oszczędzać, co zdaniem MFW, może wywołać efekty szokowe dla gospodarki.
"Podczas gdy w tym roku można oczekiwać wysokiego tempa wzrostu, widoki na kolejne lata są znacznie mniej pewne" - napisali autorzy opublikowanego w tym tygodniu raportu. Sam dokument nie zawierał liczbowych prognoz wzrostu greckiego PKB. Unia Europejska szacuje, że tempo wzrostu gospodarczego Grecji spadnie w przyszłym roku do 3,3%, poziomu najniższego od 9 lat. Na ten rok różne źródła przewidują wzrost rzędu 4,0-4,2%. Według MFW, żeby poprawić perspektywy gospodarki, Grecja musi ograniczyć wzrost płac, otworzyć rynki i ułatwić procedury zatrudniania i zwalniania pracowników.
Na razie grecki rząd ogłosił zamiar redukcji deficytu budżetowego, który w tym roku sięgnie niebotycznych 5,3% PKB, znacznie przekraczając 3-proc. unijny limit. - Przechodzimy do nowego planu denacjonalizacji, który w przyszłym roku przyniesie państwu około 1,5 mld euro - powiedział w sobotę premier Grecji Kostas Karamanlis. Poinformował, że poprzez giełdę zostanie sprywatyzowany pocztowy bank oszczędnościowy Tahydromiko Tamieftirio i na nowo rozpoczną się poszukiwania inwestora, który mógłby przejąć pogrążone w długach linie lotnicze Olympic Airlines. Karamanlis zapowiedział też, że rządowe wydatki na obronność zostaną zredukowane o 400 mln euro przed końcem przyszłego roku, a kolejne cięcia nastąpią przed 2010 r. Dług publiczny Grecji w tym roku sięgnie 112% PKB, czyli będzie już niemal dwukrotnie wyższy niż przewiduje unijna norma (60% PKB).
AFP, Bloomberg