W kwietniu zarząd Pagedu opublikował szacunki wyników na ten rok. Swoje oczekiwania przedstawił po raz pierwszy od kilku lat - po zakończeniu restrukturyzacji grupy. Plany mówiły o 292,3 mln zł skonsolidowanych przychodów, 95,76 mln zł zysku brutto ze sprzedaży, 21,7 mln zł zysku operacyjnego i 15,07 mln zł zysku netto.
W kolejnych miesiącach zarząd najpierw sugerował, a potem zapowiedział korektę prognozy w górę. Opublikowano ją w piątek. Zakłada, że skonsolidowane przychody Pagedu wyniosą w tym roku 322 mln zł, czyli o ok. 9,5% więcej niż przewidywano wcześniej, a zysk netto - 19,5 mln zł (zmiana o ponad 30%).
- Wyniki operacyjne spółek są lepsze niż się pierwotnie spodziewaliśmy. Pierwsza prognoza była stworzona na podstawie bardzo ostrożnych założeń. Nie byliśmy pewni, jakie będą efekty zmian przeprowadzonych w grupie, takich jak redukcja zatrudnienia czy outsourcing niektórych form działalności - wyjaśnił Edmund Mzyk, prezes Pagedu.
Podobnie jak kwietniowa, także nowa prognoza nie uwzględnia zdarzeń nadzwyczajnych, takich jak np. planowana przez Paged sprzedaż nieruchomości. Jeśli zaistnieją, spółka kolejny raz zmieni szacunki.
Prezes Mzyk poinformował też, że Al-Pras, spółka, do której należy ponad 30-proc. pakiet Pagedu, ponownie rozpoczął rozmowy w sprawie ugody z największym wierzycielem - Bankiem Handlowym. Strony spotkały się, teraz mają 2 tygodnie na analizę dokumentów. - Chcielibyśmy, aby sprawa zakończyła się do 15 października - powiedział E. Mzyk. Porozumienie z BH pozwoli Al-Prasowi uruchomić procedurę sprzedaży akcji Pagedu. Za pieniądze uzyskane z tego tytułu firma chce spłacić wierzycieli, w tym BH. Część pakietu może odkupić sam Paged w ramach buy backu, na który zgodziło się niedawno Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy.