Prezes kupił walory w transakcji pakietowej. Została zawarta 13 września, a rozliczona 17. Wczoraj poinformował o niej NFI. Papiery sprzedawała firma Eastbridge z grupy o tej samej nazwie, będącej inwestorem strategicznym w giełdowej spółce. Grupa kontroluje około 90% kapitału funduszu, a razem z Bankiem Austria Creditanstalt (inwestorzy działają w porozumieniu) ponad 96%.

Pakiet przejęty przez M. Dyjasa - prawie 324 tys. akcji - reprezentuje 0,3% kapitału i głosów na WZA. Jego wartość rynkowa, według wczorajszego kursu (6,8 zł) wynosi 2,2 mln zł. Jaki cel miała transakcja prezesa, nie wiadomo. Z Maciejem Dyjasem nie udało nam się skontaktować.

Grupa Eastbridge kupowała ostatnio akcje funduszu w wezwaniu ogłoszonym w związku z przekroczeniem progu 50% głosów na WZA NFI (to był z kolei efekt objęcia emisji, w zamian za którą inwestor wniósł do funduszu swoje aktywa - m.in. Domy Towarowe Centrum, Empik czy Smyka). Płaciła 8,6 zł za akcję. We wcześniejszej opłaconej aportem ofercie inwestor przejmował papiery po 6,99 zł. Kolejną okazją do wyceny walorów NFI będzie planowana subskrypcja publiczna. Została jednak przełożona. Zamiast na jesieni dojdzie do niej dopiero w przyszłym roku.

Komentarz

Transakcje menedżmentu są nierzadko doskonałym sygnałem rynkowym dla innych inwestorów. Bo kto miałby znać lepiej niż menedżment sytuację spółki? W NFI sygnał jest mocny - ze względu na wartość transakcji. Jeśli jej celem jest co innego niż lokata kapitału, giełdowi gracze powinni czym prędzej się o tym dowiedzieć.