W lipcu informatyczna firma w odstępie kilku dni przeprowadziła dwie oferty publiczne. Najpierw do nabywców trafiło 2,1 mln z 2,5 mln sprzedawanych papierów serii J. Propozycja była skierowana do wierzycieli spółki, którzy przystąpili do układu. Cena emisyjna wynosiła 1,5 zł.
W drugim rzucie I&B System uplasował 1,93 mln walorów serii K. Pula liczyła 2,5 mln akcji. Papiery sprzedawane były po 1,4 zł. Niższa cena tłumaczona była potrzebą zachęcenia inwestorów do kupowania walorów przedsiębiorstwa. Akcje mogli obejmować ci, którzy nie przystąpili do układu. Wierzytelności nieukładowe są dla spółki znacznie większym obciążeniem. Spłata wierzytelności objętych układem (po redukcji) rozłożona jest na 8 lat.
Dodatkową zachętą była deklaracja, że papiery serii K trafią szybciej do obrotu niż sprzedawane wcześniej walory serii J. Akcje serii K debiutują dzisiaj. - Z wprowadzeniem akcji serii J możemy poczekać do końca roku - powiedział Henryk Kruszek, prezes I&B Systemu.
Czy debiut nowych papierów może zachwiać kursem? Jest to możliwe. W poniedziałek za walory informatycznej spółki płacono 1,52 zł. Inwestorzy mogą zatem ulec pokusie realizacji szybkich zysków. Nie można także zapominać, że na sprzedaż jest wystawiony inny, 10-proc. pakiet akcji I&B Systemu, będący w rękach Banku Przemysłowego. Transakcja może być dopięta jeszcze w tym roku.