Na ławie oskarżonych zasiadło dwoje byłych wyższej rangi pracowników Enronu i czterech byłych pracowników Merrill Lynch. Zarzuca się im udział w fikcyjnej sprzedaży pod koniec 1999 r. trzech pływających elektrowni w Nigerii. Prokuratorzy oskarżają ich o zawarcie tajnej umowy, która pozwalała Enronowi zwiększyć przychody o 12 mln USD poprzez wykazanie w dokumentach sprzedaży elektrowni, podczas gdy faktycznie ich aktywa były zaparkowane w Merrill Lynch, największym na świecie banku inwestycyjnym.
Ta transakcja jest jedną z wielu wymienianych przez prokuratorów w innych aktach oskarżenia i przez akcjonariuszy w pozwach o wyrównanie szkód szacowanych na 30 mld USD spowodowanych oszustwami w księgowości Enronu. W czasie procesu powinny wyjść na jaw mechanizmy księgowania kredytów jako transakcji energetycznych. Do stosowania takich praktyk przyznał się były dyrektor finansowy Enronu Andrew Fastow.
Zeznania w czasie procesu mogą dotyczyć byłego szefa rady nadzorczej Kennetha Laya i byłego prezesa Jeffreya Skillinga. Obaj są oskarżeni o kierowanie nadużyciami w rachunkowości spółki, które doprowadziły do jej bankructwa i zwolnienia z pracy ponad 5 tys. osób. Terminy ich procesów nie zostały jeszcze ustalone.
Wszystkim sześciorgu oskarżonym prokuratorzy zarzucają udział w przestępczym spisku, za co grozi do 15 lat w więzieniu federalnym. Dwaj byli pracownicy Merrill Lynch mogą dodatkowo dostać po 15 lat za okłamywanie federalnych śledczych i utrudnianie dochodzenia.
W sumie prokuratorzy wnieśli dotychczas formalne akty oskarżenia przeciwko 33 osobom, zarzucając im przestępstwa związane z bankructwem Enronu. 16 z nich, w tym Fastow, przyznało się do winy i zgodziło współpracować w rządowym śledztwie w tej sprawie.