Cena papierów Jukosu wzrosła wczoraj o 5,5%, ale w ciągu roku staniały one o 74%. Spółce grozi bowiem bankructwo i przejęcie przez państwo jej aktywów. Ponieważ od Jukosu zasądzono zwrot zaległych podatków na kwotę 7,5 mld USD, najczęściej do przejęcia typowany był Jugansknieftgaz, z którego pochodzi ok. 60% produkcji koncernu.

Tymczasem bank inwestycyjny Dresdner Kleinwort Wasserstein wycenił tę spółkę na 15 do 17 mld USD - poinformowała wczoraj gazeta "Wiedomosti". Należący do Allianzu bank w sierpniu został wynajęty przez rosyjski rząd do przeprowadzenia wyceny spółki w celu jej sprzedaży. Opracowanie to zostało przekazane do ministerstwa sprawiedliwości - napisała gazeta powołując się na anonimowe źródła w Jukosie i w rządzie. Przedstawiciele ministerstw sprawiedliwości i skarbu państwa mieli już we wtorek omawiać wyniki tej wyceny.

Zenit Bank w nocie do inwestorów napisał, że "wycena jest raczej wysoka, ale odpowiada wcześniejszym rzetelnym szacunkom". I dodał, że informacja o niej powinna spowodować wzrost kursu akcji Jukosu. Prezes spółki Steve Theede w środowym wywiadzie udzielonym w Londynie mówił, że wycena Jugansknieftgazu powinna być gotowa w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Ujawnił też, że do koncernu wpłynęły propozycje takich rozwiązań, które pozwolą uniknąć bankructwa i to bez konieczności wyzbywania się tego największego syberyjskiego przedsiębiorstwa.

Bloomberg